sobota, 5 stycznia 2013

jeden moment...

 Co się dzieje z blogspotem ?
Dodałam notkę a teraz okazuje się że zniknęła ;>

No nic, nieważne...
Notka z serii, coś dołującego i smutnego ...


Dziękuję za komentarze które się pod nią pokazały :)
Nawet nie wiecie jak bardzo poprawiły mi humor kiedy rano je odczytałam....
Wiedziałam, że zawsze mogę na Was liczyć, uwielbiam Was :)

....

Nie potrafię. Muszę to napisać, muszę to wyrzucić z siebie bo inaczej zwariuję....  Mam problem z którym muszę się uporać, ale nie wiem jak za to się zabrać. Szukam jakiś wskazówek ale ich nie ma, NIE MA ICH. Już nie wiem co robić, jestem tylko troszeczkę zagubiona. Stoję przed lustrem i widzę smutną dziewczynę, jest bardzo smutna, jej oczy są całe czerwone od płaczu.... Jest niepewna, boi się, nie wie co robić i jak odnaleźć wyjście z tej sytuacji .  Czy jest ktoś kto jej pomoże, czy ktoś usłyszy jak krzyczy i błaga o pomoc... 



A może powinnam przestać się starać, może powinnam przestać się przejmować tym wszystkim ?  Tylko dlaczego to jest takie trudne. Czuję, że muszę się od tego uwolnić, ale kiedy dłużej nad tym pomyślę to nie mogę tego zrobić, nie chcę podejmować takiej decyzji... A może sama sobie zamydliłam oczy, myśląc, że jest tak jak powinno być, że jest wreszcie idealnie. Przecież mam to czego chciałam, o co tak bardzo prosiłam Boga. Tylko dlaczego znowu zamiast cieszyć się ja płaczę...  Chciałam zmienić siebie, każdą rzecz po kolei, tylko po co, skoro to nie sprawi, że będę dla Niego idealna . To nie ma przecież najmniejszego sensu ...nie może tak być, nie chcę tak żyć, nie chcę tego, nie chcę tu być, chcę uciec !!! Boję się ...
 Walczę sama z sobą ale czuję,że powoli  przegrywam, poddam się może tak będzie lepiej. Nie mam już siły walczyć. Jest źle, okropnie, nie chce się tak czuć. Chcę się śmiać, chcę widzieć w lustrze szczęśliwą Ankę, nie zapłakaną z głową pełną czarnych myśli. Czy ja tak dużo wymagam, czy proszę o tak wiele... 
To wszystko miało wyglądać inaczej !






Marzę o tym aby teraz zasnąć. Zasnąć by nie myśleć o tym wszystkim co tak bardzo boli ...














2 komentarze:

  1. Smutno czytać ten tekst, ale pamiętaj, musi być źle, żeby potem odczuć, że jest dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę, że masz takie zaufanie, by pisać swoje problemy, bo to jest Twój blog, Twój internetowy pamiętnik : ) Trzymaj się Kochana i nie poddawaj nigdy, idź przed siebie i nie pozwól, by coś Cię pokonało. : *

    OdpowiedzUsuń

Wszystkie chamskie i wulgarne komentarze nie są tu mile widziane. Dziękuję za każdy komentarz. Pozdrawiam :)