Bardzo lubię markę Miya Cosmetics i zawsze cieszę się, kiedy znajduję ich produkty w pudełkach PureBeauty.
Dziś będę miała dla Was dwie recenzje kosmetyków właśnie tej firmy.
Moim pierwszym ulubieńcem jest serum z witaminą C, w kolejnym poście będziecie mogli przeczytać moją opinię o nawilżająco odżywczym kremie z masłem mango.
Nie będę ukrywać, że bardzo cieszę się, że mam okazję testować różne produkty, dzięki temu wiem jakie kosmetyki polubiły się z moją cerę a jakich powinnam unikać.
Moja skóra twarzy ostatnio jest naprawdę w dobrym stanie, pozbyłam się delikatnych przebarwień, niedoskonałości a co najważniejsze rozszerzone pory nie są już tak widocznie jak wcześniej.
Wiele razy wspominałam o tym, że uwielbiam produkty które w swoim składzie mają witaminę C, dlatego tym bardziej cieszę się, że taki produkt jak serum z MIYA pojawił się w pudełku od PureBeauty.
W składzie tego serum mamy m. in. witaminę C, wodę z kwiatów gorzkiej pomarańczy i ekstrakt z mandarynki japońskiej, to właśnie te składniki dają efekt rozjaśnienia oraz zmniejszenia widoczności przebarwień. Dodatkowo w składzie znajdziemy niacynamid, inulinę oraz kwas mlekowy.
Serum zostało zamknięte w buteleczce z ciemnego szkła o pojemności 30 ml, pipetka bardzo ułatwia dozowanie produkty. Duży plus także za wygląd, szata graficzna kosmetyków MIYA bardzo mi się podoba. Duży plus także za to, że na opakowaniu znajdziemy wszystkie najważniejsze informacje o produkcie.
Zapach produktu jest bardzo delikatny a po nałożeniu serum na twarz, jest praktycznie nie wyczuwalny. Ja ostatnio coraz części sięgam po właśnie tego typu produkty, których zapachy są delikatne bądź są bez zapachowe.
Serum ma płyną konsystencję i bardzo lekką formułę. Po nałożeniu na twarz bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze.
Serum stosuje codziennie od dwóch tygodni, moja skóra stała się bardziej promienna i rozświetlona. Wyrównał się także koloryt mojej skóry a co najważniejsze pozbyłam się suchych miejsc na twarzy (policzki i sucha skóra pod nosem)
Ciężko mi ocenić działanie serum na przebarwienia, ponieważ na ten moment ich nie posiadam. Natomiast na pewno mogę powiedzieć, że serum nie spowodowało żadnych negatywnych
reakcji na mojej skórze. Skóra nie była zaczerwieniona, podrażniona a co najważniejsze nie pojawiły się żadne niedoskonałości.
Serum zazwyczaj używam wieczorem, oczywiście pamiętam o wcześniejszym dobrym oczyszczeniu skóry. Stosuje go samodzielnie ale czasami dodają go do mojego ulubionego kremu.
Jak najbardziej jestem zadowolona z tego jak sprawdził się u mnie ten produkt, na pewno kupię go w przyszłości.
Produkt otrzymałam w ramach współpracy barterowej z PureBeauty
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Wszystkie chamskie i wulgarne komentarze nie są tu mile widziane. Pozdrawiam :)