wtorek, 16 maja 2017

Sklep Internetowy Owocowy Świat / Upiekłam pierwszy raz w życiu chleb! [anna koper]




Cześć!

W ostatnim czasie pokazywałam Wam same kosmetyki, dziś będzie zupełnie coś innego, co powiecie na post z serii "nowości jedzeniowe Anny Ka"? .


Jak wiecie uwielbiam próbować nowych rzeczy, nie tylko jeżeli mówimy o produktach kosmetycznych. Jakiś czas temu na Instagramie pochwaliłam się przesyłką od internetowego sklepu  Owocowy Świat
Muszę przyznać, że sklep posiada bardzo interesujący asortyment, koniecznie zajrzyjcie na stronę internetową sklepu.  





Nie będę ukrywać tego, że wiedziałam o tym, że otrzymam przesyłkę, jednak to co się w niej znajdowało było dla mnie niespodzianką.
W przesyłce znalazły się bardzo ciekawe produkty, których nie miałam nigdy możliwość spróbować, oczywiście  wiele razy widziałam kilka z nich na półkach w sklepie, jednak nigdy wcześniej nie sięgnęłam po nie. 












Zacznę od tego co najbardziej zaciekawiło mnie, chlebek. 
  Po otworzeniu przesyłki myślałam, że jest to już upieczony chlebek, otwieram opakowanie a tam .... o nie, najpierw trzeba to upiec.  
 Nie jestem fanką chleba, jem go raz na jakiś czas, jednak ten tak mi posmakował, że w ciągu 2 dni zjadłam go! Wyszedł naprawdę smaczny.
Wewnątrz opakowania oczywiście znajduje się "instrukcja obsługi", na której znajdziecie wszystkie najważniejsze informacje oraz to co musicie zrobić.

Jakiś czas temu kupiłam sobie wymarzoną różową, sylikonową foremkę, która świetnie poradziła sobie z upieczeniem tego chleba.












W przesyłce znajdował się także płyn do mycia naczyń, muszę przyznać, że uśmiechnęłam się jak to zobaczyłam. Przecież ja tak nie lubię zmywać! Ale nie martwcie się, przetestowałam go i przyznaję, że jeżeli płyn jest dobry to zmywanie nie jest takie złe. 
Bardzo spodobał mi się jego zapach, zdecydowanie nie pachnie jak typowy płyn do zmywania, a co najważniejsze nie podrażnił moich "delikatnych rączek" .









Makaron ryżowy to kolejny produkt, który znalazł się w przesyłce.  Produkt idealny do wykonania szybkiego obiadu! 
Wystarczy 6 minut i makaron jest gotowy do zjedzenia. Kiedyś nie miałam pomysłu na obiad, połączyłam makaron ryżowy z warzywami, dorzuciłam do tego piersi z kurczaka i gotowe!
 Ma bardzo fajny smak i myślę, że już niedługo sięgnę po kolejne opakowanie!









A co powiecie na wodę kokosową? Lubicie ten smak?
Uwielbiam wszystko co kokosowe, jednak ta woda nie posmakowała mi. 
Bardzo spodobał mi się kształt tej butelki, którą oczywiście zostawiłam. Nigdy nie wiadomo na co może się przydać. 














Czas na coś słodkiego!
Czekolada z imbirem, której smaku nie byłam w stanie sobie wyobrazić. I tutaj było wielkie zaskoczenie, jak czekolada z kawałkami imbiru może być taka dobra? 
Idealna do porannej kawy!











Koniecznie dajcie znać czy mieliście okazje zamawiać coś na  Owocowy Świat?

xoxo




wtorek, 9 maja 2017

Uszyj to sama! Jak uszyć futrzane dodatki do torebki? efutro.com.pl [anna koper]





Cześć!
Jakiś czas temu obiecałam dla Was serię filmów, w których przedstawię kilka propozycji,  co można wyczarować z futerkowego materiału. 
Na moim kanale pojawiły się już dwa filmy ( w tym tygodniu pojawi się kolejny! ), jednak o tym ostatnim zapomniałam wspomnieć na blogu. 
Jak pewnie zauważyliście pojawił się już film z futrzanym kołnierzem oraz futerkowymi dodatkami do torebek, o których właśnie dziś będzie mowa. 


W tym poście nie pokażę Wam jak krok po kroku wykonać "lisi ogon" ponieważ wszystko jest dokładnie pokazane na filmie, do którego obejrzenia babaaaardzo zachęcam! ;)





Wszystkie futra, z którymi miałam możliwość pracować są sztuczne, a mimo to prezentują się znakomicie! Futerka pochodzą ze strony efutro.com.pl

W filmie zaprezentuję dwa różne materiały

JENOT (czarny) oraz FOX (szary)








Zacznę może od tego, że wykonanie takiego dodatku do naszej torebki jest bardzo proste!
Na początku chciałam wykorzystać w tym DIY maszynę do szycia, jednak stwierdziłam, że zwykła igła i nitka w tym przypadku też świetnie sobie poradzą.  Tym bardziej,że nie każdy posiada maszynę do szycia, a chciałam udowodnić,że każdy z Was jest w stanie uszyć coś takiego.


Jako pierwszego przedstawię Wam liska, piękny szary materiał charakteryzujący się długim włosiem, jest bardzo delikatny w dotyku.
Jest to kawałek, który został mi z poprzedniego projektu, nie lubię wyrzucać rzeczy ponieważ wiem, że kiedyś  może się akurat coś przydać, akurat tak też było w tym przypadku. 




Na początku musimy mniej więcej określić wielkość oraz kształt.
Ja długo nie mogłam się zdecydować,dlatego też mój materiał jest tak pomazany (na filmie).






Oczywiście potrzebujemy także kilka dodatków! 





Kiedy mamy już wycięty materiał, wystarczy go złożyć na pół i zszyć.
Muszę przyznać, że materiał futerkowy wybaczy nam wszystko. Jak widzicie nie przywiązałam dużej uwagi do zszycia materiału, chciałam zrobić to jak najszybciej, przecież i tak tego nie widać.




Po zszyciu materiału wystarczy przewrócić materiał na drugą stronę i możemy przejść do ostatniej części DIY.

Ja postanowiłam doszyć krótki łańcuszek oraz zapięcie, abym mogła przyczepić ogon do torebki!








A tak prezentuje się czarny JENOT!
To mój ulubieniec, z którego w najbliższym czasie będę szyła kamizelkę! Szczerze? Już nie mogę doczekać się jesieni oraz zimy, będzie idealna!
Hmm chociaż patrząc na obecną pogodę, teraz też przydałaby się taka futerkowa kamizelka!






W tym przypadku materiał posiada dłuższe włosie, które bardzo ładnie się prezentuje!
Myślę,że wybrałam idealny materiał właśnie na kamizelkę.



















W filmiku zaprezentowałam Wam dwie torebki, z którymi najczęściej noszę futrzane dodatki. Jak dla mnie świetnie prezentują się z boho workiem od MANZANA oraz elegancką torebką od SinSay.













Koniecznie napiszcie mi co sądzicie o tym tutorialu :)












dziękuję :)


efutro.pl ANZA - profesjonalny skład fabryczny materiałów futrzanych i skór






xoxo





czwartek, 4 maja 2017

XFEM-LAKIERY HYBRYDOWE [anna koper]



Cześć ;) 

W ostatnim czasie lakiery hybrydowe stały się bardzo popularne.Wiele z nas zamiast iść do kosmetyczki woli wykonać swój manicure w domu - ja także. 
Obecnie na rynku jest wiele firm, które w swojej ofercie posiadają właśnie lakiery hybrydowe, jedne są droższe inne natomiast tańsze, więc każdy znajdzie coś dla siebie. 

Ci, którzy obserwują mnie na blogu czy Instagramie zauważyli pewnie, że miałam możliwość testowania lakierów hybrydowych wielu firm. Jednak to nie przeszkadza mi w testowaniu kolejnych. 
Dziś chciałam Wam przedstawić firmę Xfem, dzięki, której miałam możliwość testowania lakiery one step, dzięki którym mój manicure wykonuję jeszcze szybciej. 

Dzisiejszy post będzie prezentacją lakierów, dodatkowo napiszę moje pierwsze wrażenie na ich temat. W kolejnych postach zaprezentuję Wam kilka stylizacji paznokci, które wykonałam dzięki tym lakierom. 







Jak zawsze długo zastanawiałam się jaki kolor wybrać! Chyba każda z nas ma ten sam problem. 
Jak widać zdecydowałam się na piękny cytrynowy kolor, do tego mięta i oczywiście nie mogło zabraknąć różowego.







W jednym z postów wspomniałam, że zrezygnowałam z malowania paznokci zwykłym lakierem ze względu na czas, który "marnowałam" na czekanie aż lakier wyschnie. Z lakierami hybrydowymi jest o wiele lepiej, utwardzam paznokcie w lampie i gotowe, nie muszę martwić się o odciski,które pojawiają się zazwyczaj przy użytkowaniu zwykłych lakierów. 
Czasami jednak denerwuje mnie to, że najpierw trzeba położyć bazę, top, pozbywać się klejących warstw. Dlatego też chciałam wypróbować czegoś nowego, co skróci czas wykonywania mojego manicure. Lakiery one step okazały się świetne.






Pierwsza rzecz, która bardzo mnie zaskoczyła to intensywność kolorów! Już jedna warstwa lakieru, świetnie prezentuje się na paznokciach, a  ich konsystencja  umożliwia łatwą oraz precyzyjną aplikacje. Warto także wspomnieć o pędzelku, który jest idealnej wielkości.
 Dodatkowo formuła lakierów sprawia, że nie musimy martwić się o piękny połysk na naszych paznokciach. 





 XFEM 5 - TUTAJ

Kolor o numerze 5 jest bardzo oryginalny, brudny róż wpadający w fiolet. Jeszcze takiego koloru nie miałam!
Obecnie to właśnie on znajduje się na moich paznokciach. 









XFEM 4 - TUTAJ


Żółte szaleństwo, idealne na letni czas. Cieszę się,że posiadam kolor lakieru, który idealnie pasuje do mojego samochodu iiii torebki! :)
Jedna warstwa pięknie pokrywa płytkę paznokci.













XFEM 13 - TUTAJ

Kolor miętowy to dla mnie must-have! Daje delikatny efekt, który lubię na swoich paznokciach. W tym przypadku najlepiej prezentują się dwie warstwy lakieru.







Trwałość lakierów jest bardzo dobra. Jak każda kobieta wykonuję wiele czynności, zmywanie sprzątanie a przy tym niestety nie używam rękawiczek.
Lakier trzymał się na moich paznokciach ok 10 dni, myślę, że wytrzymałby dłużej tylko niestety jak to ja za długo nie mogę mieć jednego koloru paznokci.













Jakiś czas temu zmieniłam swoją starą lampę UV na to małe cudo.
Zamówiłam ją na allegro za 15zł! 
Świetnie utwardza lakiery Xfem już w 60sekund!










Koniecznie dajcie znać w komentarzach jakiej firmy lakiery hybrydowe  lubicie najbardziej?