piątek, 18 sierpnia 2017

Recenzja wosków Fall in Love Yankee Candle I candleonline.pl




Cześć!
Woski Yankee Candle kojarzą mi się z sezonem jesienno-zimowym, może dlatego, że to właśnie w tym okresie zaopatruję się w nie najczęściej. Przyznam się, że męczą mnie te upały i już nie mogę doczekać się jesieni, tym bardziej teraz kiedy chłodne wieczory będą umilać mi pachnące nowości od Yankee Candle.






W przesyłce od candleonline.pl znalazły się 4 woski z najnowszej jesiennej kolekcji Yankee Candle. Przyznam się, że zazwyczaj zamawiam te woski, których zapachy już znam, tym razem mam możliwość przetestowania czegoś nowego. 
Jeżeli tak jak ja,jesteście maniaczkami świec czy wosków, i lubicie otaczać się pięknymi zapachami koniecznie musicie zajrzeć do sklepu candleonline.pl. Znajdziecie tam wszystko to, czego potrzebujecie w fantastycznych cenach!














Wosk o egzotycznym aromacie paczuli, złotego bursztynu i świeżo ciętych ziół.



Autumn Glow dość drapiący i ostry zapach, jak dla mnie z ,,lekką nutą,, męskich perfum. Kolor wosku oraz etykieta umieszczona na nim, w 100% oddaje jesienny klimat. Po odpaleniu go w kominku mogę przyznać, że jest on bardzo intensywny więc nie każdemu może się spodobać. Niestety po 20 minutach musiałam go zgasić, ponieważ troszeczkę męczył mój nos. Po pewnym czasie kiedy jego intensywność malała, stawał się coraz ładniejszy.











Wosk o zapachu intensywnej słodyczy szafranu złagodzonej miękkością wanilii.



Przyznam, że na początku nie wiedziałam co myśleć o tym zapachu, zostawiłam go na sam koniec testowania. Na sucho przypomina mi zapach coca-coli z przyprawami. Podczas palenia zaczęła delikatnie wyłaniać się nuta anyżu, która dodała bardzo przyjemnego charakteru. Wosk pachnie dość słodko ale jednocześnie wyczuwam w nim orientalne kompozycje, co naprawdę pachnie interesująco. Jest to wosk raczej o "słabej mocy" dlatego nie musimy obawiać się kiedy wsypiemy go zbyt wiele do kominka.











Wosk o zapachu soczystej morwy i świeżo zebranych fig.




Ten wosk zdecydowanie różni się od reszty zapachów z tej kolekcji, słodki, owocowy aromat. Świeże jagody, maliny w towarzystwie słodkich fig-połączenie idealne! W mojej kolekcji wosków nie ma zbyt wiele tych z kategorii "owocowe", ale ten zdecydowanie zostanie ze mną na dłużej.
Bardzo przyjemny podczas palenia ponieważ nie należy do tych mdłych i duszących zapachów. Idealnie sprawdził się podczas palenia w ciągu dnia.










Wosk o zapachu drzewa sandałowego i egzotycznej paczuli.



Bardzo lubię woski, których kolor jest subtelny i delikatny, jasna etykieta z mięciutkimi pledami od razu bardzo mi się spodobała.
Z tego co kojarzę, kaszmirowych zapachów w postaci świeczek czy wosków jest sporo, nigdy jednak nie miałam możliwości aby którykolwiek z nich powąchać,byłam bardzo ciekawa czy faktycznie są tak fantastyczne jak mogłam przeczytać o nich na różnych stronach.  Przyznam, że nigdy wcześniej nie wąchałam piękniejszego zapachu, idealny  "otulacz" na chłodne dni spędzone przy herbacie i książce. Bardzo delikatny, kremowy przypominający kosmetyki dla niemowląt. W żaden sposób nie męczył mnie nawet kiedy umilał mi czas przed snem.









Candle Online


Woski pochodzą ze strony candleonline.pl.









piątek, 11 sierpnia 2017

Earthnicity Minerals Podkład mineralny + pędzel kabuki - recenzja



Cześć ;)

Przyszła pora na recenzję podkładu mineralnego od Earthnicity Minerals, dlatego w dzisiejszym poście dowiecie się jak ten produkt sprawdził się u mnie. 
W najbliższym czasie mam zamiar nagrać filmik, w którym zaprezentuję Wam mój codzienny makijaż, właśnie z tym podkładem. 

Przechodząc do tematu dzisiejszego postu, zacznijmy może od tego co obiecuje nam producent i jakie informacje możemy przeczytać na stronie. 





Podkłady mineralne Earthnicity zapewnią skórze matowe wykończenie, dające niezwykle naturalny efekt, który utrzymuje się cały dzień. Ponadto gwarantują stabilną ochronę przed promieniami UVA i UVB, ponieważ zawierają one naturalny filtr przeciwsłoneczny na poziomie SPF 15. Kosmetyki są odporne na wodę, dzięki czemu ochronią cerę przed niebezpieczeństwem poparzeń i zagwarantują trwałość makijażu nawet podczas deszczowej pogody. Dzięki połączeniu naturalnych składników i lekkiej formuły, zapewnisz skórze swobodne oddychanie - zmniejszysz tym samym ryzyko zatkania porów i powstawania zaskórników. Zawartość tlenku cynku i dwutlenku tytanu wycisza stany zapalne i łagodzi podrażnienia. Idealne rozwiązanie dla alergików i osób cierpiących z powodu zmian skórnych, ze względu na krótką listę bezpiecznych składników. Sypka formuła z zawartością tlenku cynku oraz brak fazy wodnej zmniejszają ryzyko rozwoju bakterii, co jest niezwykle ważne w leczeniu wszystkich odmian trądziku. Produkty nie są testowane na zwierzętach i bez obaw mogą być stosowane przez wegan. Dewizą kosmetyków mineralnych Earthnicity jest minimalizm. Łączą one w sobie prostotę i są polecane dla wszystkich kobiet, niezależnie od karnacji czy typu cery. Charakteryzują się prostym składem; zawierają jedynie mineralne pigmenty. Nie ma mowy o parabenach, konserwantach i innych drażniących substancjach czy sztucznych barwnikach. Szybka i łatwa aplikacja pozwala na szybkie wykonanie makijażu, który dobrze pokrywa niedoskonałości oraz jest bardzo trwały. Jest to bezapelacyjny przełom w makijażu, który pozwoli niejednej z nas zachować świetny wygląd przez cały dzień bez zbędnych wyrzeczeń. Gorąco polecany miłośniczkom eleganckiego szyku i naturalnego wyglądu. Do nakładania kosmetyków mineralnych szczególnie polecamy pędzel kabuki Earthnicity, który zapewnia dobre krycie i naturalny wygląd. Do każdego pełnowymiarowego pojemniczka podkładu dołączony jest welurowy puszek, który świetnie sprawdza się przy wykonywaniu poprawek. Puszek może być wykorzystany do aplikacji podkładu, w sytuacji jeżeli zależy nam na mocnym kryciu. Podkład zapakowany w 30 ml słoiczek z sitkiem, wyposażony w welurowy puszek. Waga netto produktu to 9 gram.





Przyznam się, że dużą uwagę zwracam na to jak prezentuje się produkt, lubię ładne rzeczy a ten podkład wpisuje się w mój gust w 100%. Wiem, że sam piękny wygląd jest niczym jeżeli produkt jest po prostu zły, i nie sprawdza się tak jakbyśmy tego chciały. 






Produkt znajduje się w 30ml plastikowym słoiczku z sitkiem, do którego dodatkowo dołączono welurowy puszek. Dzięki uprzejmości firmy w przesyłce znalazłam także pędzel kabuki, który świetnie sprawdził się do aplikacji produktu. 





Miałam mały problem, który kolor wybrać, zawsze obawiam się tego podczas zamawiania pudrów czy podkładów przez Internet. Zdecydowałam się na NATURAL LIGHT, okazało się, że to mój odcień!





Nakładanie podkładu jest banalnie proste, niewielką ilość pudru wysypuję na wieczko słoiczka, gdy się skończy dosypuję go jeszcze, oczywiście małymi porcjami. Najczęściej stosuję go na wcześniej nałożoną bazę, dzięki temu mam wrażenie, że produkt jeszcze lepiej wygląda na mojej buzi. Latem kiedy staram się aby choć trochę moja skóra odpoczęła od ciężkich podkładów, staram się wybierać te produkty, które tak bardzo nie obciążą mojej cery. Ten podkład sprawdził się świetnie! Wielki plus za to, że jego aplikacja jest bardzo prosta a jednocześnie szybka. Zdecydowanie lepiej nakładało mi się, go pędzlem. Po drugie podkład świetnie matuje i utrzymuje się przez naprawdę długi czas, a przy tym mogłam zapomnieć o ,,świecącej,, strefie T przez ok 6h. Podkład jest sypki, bardzo drobny i delikatny. Krycie podkładu także jest jak najbardziej zadowalające, dla przykładu pokazałam Wam zdjęcie na którym możecie zobaczyć w jakim stopniu udało mi się zakryć tatuaż. Wielką zaletą tego produktu jest to, że można za jego pomocą dobrze budować krycie. W razie potrzeby możemy dokładać kolejne warstwy kosmetyku aby zakryć to co nas denerwuje. 








Jeżeli chodzi o aplikację produktu tak jak wspomniałam są dwa sposoby.

Welurowy puszek - podkład aplikujemy na skórę twarzy wykonując tzw. stemple. Mam wrażenie, że puszek nabiera zdecydowanie zbyt dużo produktu.  Niestety ten sposób nie sprawdził się u mnie, na twarzy powstają brzydkie plamy i nie wygląda to dobrze. 

Pędzel kabuki - i tutaj wielkie zaskoczenie. Pędzel nabiera odpowiednią ilość produktu, nakładam go okrężnymi ruchami dzięki czemu nie ma mowy o brzydkich plamach. Ma bardzo gęste i zbite włosie, więc bardzo łatwo rozetrzeć niem podkład. Jestem bardzo zadowolona jaki efekt daje ten podkład na mojej twarzy. 

















wtorek, 8 sierpnia 2017

DIY PHONE CASES l Etui z kawałkami złota | EtuiStudio.pl




Cześć!
Kilka dni temu będąc na zakupach w Rossmann znalazłam piękną obudowę na telefon, niestety na mój model obudowy brak.  Oczywiście znalazłam praktycznie taki sam case w Internecie, jednak jak to ja nie lubię czekać i postanowiłam zrobić sobie taką obudowę sama. 






Do jej wykonania potrzebowałam kilku rzeczy. 
Przezroczysty case, który bez problemu znajdziecie na stronie EtuiStudio.pl, do tego folię, złotko hmm sama nie wiem jak to nazwać, znalazłam to na dziale do paznokci w drogerii hebe.
Tak naprawdę nie wiedziałam czym najlepiej będzie mi aplikować złotko na obudowę, wybrałam pędzelek i chyba był to dobry pomysł






Jak możecie zauważyć chciałam także wykorzystać bezbarwny lakier do paznokci, aby utwardzić wszystko żeby dobrze się trzymało. Jednak okazało się, że i bez tego wszystko bez problemu pozostaje na swoim miejscu.







I to by było na tyle! Na filmiku możecie wszystko dokładnie zobaczyć, oczywiście filmik na dole :).
Koniecznie napiszcie jak wam się podoba i czy lubicie takie minimalistyczne obudowy na telefon?
A może byście coś w niej zmienili?
Czekam na Wasze komentarze :)