sobota, 25 lipca 2026

Ulubieńcy PureBeauty Ziaja Satin Glow – mleczko pod prysznic.



Codzienna kąpiel to dla mnie coś więcej niż tylko element pielęgnacji – to moment, w którym mogę się wyciszyć i poświęcić chwilę wyłącznie sobie. Dlatego zawsze cieszę się, gdy trafiają do mnie kosmetyki, które nie tylko dobrze spełniają swoją funkcję, ale również sprawiają, że ten codzienny rytuał staje się jeszcze przyjemniejszy. Tak właśnie było z mleczkiem pod prysznic Ziaja Satin Glow, które znalazłam w ostatnim pudełku Pure Beauty Ulubieńcy.

Już od pierwszego użycia wiedziałam, że będzie to kosmetyk, po który będę sięgać z prawdziwą przyjemnością. Ma kremową, aksamitną konsystencję, która z łatwością rozprowadza się po skórze i podczas kontaktu z wodą tworzy delikatną pianę. Nie jest ani zbyt gęste, ani zbyt rzadkie, dzięki czemu aplikacja jest naprawdę komfortowa. Po spłukaniu skóra pozostaje miękka, gładka i przyjemna w dotyku, bez uczucia przesuszenia czy nieprzyjemnego ściągnięcia.




Jednym z największych atutów tego kosmetyku jest jego zapach. Jest subtelny, elegancki i bardzo kobiecy. Delikatne kwiatowe nuty sprawiają, że każda kąpiel staje się chwilą relaksu, a sam aromat pozostaje na skórze jeszcze przez jakiś czas po jej zakończeniu. To właśnie takie detale sprawiają, że z przyjemnością wraca się do tego produktu każdego dnia.

Na uwagę zasługuje również jego formuła. W składzie znajdziemy między innymi składniki o działaniu nawilżającym, które pomagają zadbać o komfort skóry już podczas mycia, a także ekstrakt z róży, idealnie wpisujący się w charakter całej serii. 





Myślę, że będzie to świetny wybór dla osób, które lubią delikatne kosmetyki myjące o pielęgnującym działaniu. Szczególnie dobrze sprawdzi się przy skórze normalnej i suchej, ale z powodzeniem mogą sięgnąć po niego również osoby, które po prostu chcą zamienić codzienny prysznic w mały domowy rytuał SPA.

Po testach mogę śmiało powiedzieć, że Ziaja Satin Glow bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. To kosmetyk, który łączy przyjemną konsystencję, piękny zapach i komfort stosowania, dzięki czemu codzienna pielęgnacja staje się jeszcze bardziej przyjemna. Jestem pewna, że jeszcze nie raz zagości w mojej łazience.





Współpraca PureBeauty

 

Ulubieńcy PureBeauty / Biotaniqe DermoSkin Expert Micro Purifying – delikatne oczyszczanie, które polubiłam od pierwszego użycia.



Jednym z kosmetyków, które znalazłam w ostatnim pudełku Pure Beauty Ulubieńcy, był łagodny żel do mycia twarzy Biotaniqe DermoSkin Expert Micro Purifying. Przyznam, że zawsze zwracam dużą uwagę na produkty do oczyszczania twarzy, ponieważ to właśnie od tego etapu zaczyna się każda dobrze skomponowana pielęgnacja. Szukałam kosmetyku, który skutecznie oczyści skórę, ale jednocześnie nie pozostawi nieprzyjemnego uczucia suchości. Po kilku dniach stosowania mogę powiedzieć, że ten żel naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył.

Kosmetyk ma lekką, żelową konsystencję, która pod wpływem wody zamienia się w delikatną pianę. Bardzo łatwo rozprowadza się po twarzy i równie dobrze się spłukuje. Już po pierwszym użyciu miałam wrażenie, że skóra jest dokładnie oczyszczona, ale jednocześnie miękka i komfortowa w dotyku. Nie pojawiło się charakterystyczne uczucie napięcia, które często towarzyszy mocniej oczyszczającym produktom.






Ogromnym plusem jest również zapach. Jest świeży, subtelny i bardzo przyjemny – nie dominuje podczas pielęgnacji, dzięki czemu sprawdzi się także u osób, które nie przepadają za intensywnie perfumowanymi kosmetykami.

Na uwagę zasługuje także sama formuła. W składzie znajdziemy między innymi składniki nawilżające, takie jak gliceryna i betaina, które pomagają chronić skórę przed przesuszeniem. Obecny jest również pantenol, znany z działania łagodzącego, ekstrakt z orchidei wspierający pielęgnację skóry oraz kompleks oparty na wodzie probiotycznej, którego zadaniem jest wspomaganie naturalnej równowagi skóry. Dzięki temu żel nie tylko oczyszcza, ale jednocześnie dba o komfort cery podczas codziennego stosowania.




Myślę, że będzie to bardzo dobry wybór dla osób z cerą normalną, mieszaną oraz tłustą, ale również dla tych, którzy po prostu szukają produktu do codziennego oczyszczania bez efektu przesuszenia. Dobrze radzi sobie z usuwaniem nadmiaru sebum, pozostałości makijażu i codziennych zanieczyszczeń, pozostawiając skórę świeżą i przyjemnie gładką.

Po zakończeniu testów mogę śmiało powiedzieć, że jest to kosmetyk, po który chętnie będę sięgać nadal. Łączy skuteczne oczyszczanie z delikatnością, ma przyjemną konsystencję i sprawia, że codzienna pielęgnacja staje się naprawdę komfortowa. To zdecydowanie jeden z bardziej udanych produktów, jakie trafiły do mnie w ostatnim boxie Pure Beauty.












Współpraca PureBeauty 


piątek, 24 lipca 2026

HYDRA-LICIOUS SUMMER SET Od PureBeauty



💦 HYDRA-LICIOUS SUMMER SET od @purebeauty_pl to zestaw, który idealnie sprawdzi się podczas letniej pielęgnacji. Znajdziecie w nim wszystko, czego potrzeba, by zadbać o skórę i włosy. 




☀️ Garnier Ambre Solaire Sensitive Advanced SPF 50+ – mleczko do ciała zapewniające wysoką ochronę przed promieniowaniem UV.

💛 Garnier Ambre Solaire Super UV SPF 50+ – lekki fluid do twarzy z wysoką ochroną, idealny na co dzień i pod makijaż.

💙 Garnier Hyaluron Fresh & Plump – nawilżający sorbet do twarzy o lekkiej, przyjemnej formule.

🌿 Garnier Fructis Aloe Vera Hair Food – maska intensywnie nawilżająca włosy, którą można stosować również jako odżywkę.

🤍 Mixa Urea Cica Repair+ – regenerujący krem do twarzy, ciała i dłoni, który koi i wspiera odbudowę suchej skóry.

To świetne połączenie nawilżenia, regeneracji i skutecznej ochrony SPF – dokładnie tego, czego latem potrzebuje moja skóra i włosy.




💙
@garnierpolska @mixa_polska @purebeauty_pl 
#garnier #mixa #skincare #haircare #sorbetgarnier


 

sobota, 11 lipca 2026

Co znalazłam w najnowszym boxie Pure Beauty? Poznaj całą zawartość!





Każda edycja pudełka Pure Beauty potrafi zachwycić już od pierwszego spojrzenia i tym razem nie było inaczej. Opakowanie zdobi przepiękna, subtelna grafika w pastelowych odcieniach z motywem kwiatów, która prezentuje się niezwykle elegancko i kobieco. Widać, że zadbano o każdy, nawet najmniejszy detal, dzięki czemu otwieranie boxa staje się prawdziwą przyjemnością. To jedno z tych pudełek, które aż szkoda wyrzucić – z powodzeniem może później posłużyć jako organizer na kosmetyki, biżuterię lub inne drobiazgi. Już pierwsze wrażenie sprawia, że z ogromną ciekawością chce się odkrywać jego zawartość. W środku czeka bogaty wybór kosmetyków do pielęgnacji twarzy, ciała a także produkty do makijażu, dzięki czemu każdy może znaleźć coś idealnego dla siebie.






Jak zawsze, zawartość pudełka została starannie i estetycznie zapakowana, dzięki czemu wszystkie kosmetyki dotarły w nienaruszonym stanie. Bardzo lubię również to, że w każdym boxie znajduje się praktyczna karta z opisem wszystkich produktów. Można na niej znaleźć najważniejsze informacje o kosmetykach, ich działaniu, pojemności oraz sugerowanych cenach, co ułatwia poznanie nowości i pozwala od razu dowiedzieć się o nich nieco więcej. To bardzo pomocny dodatek, który zawsze przeglądam z dużym zainteresowaniem i który świetnie uzupełnia całą zawartość pudełka.




W dzisiejszym wpisie chciałabym pokazać Wam całą zawartość najnowszego pudełka Pure Beauty. Przy każdym kosmetyku znajdziecie kilka słów o jego przeznaczeniu, moje pierwsze wrażenia po zapoznaniu się z produktem oraz informacje dotyczące jego formuły, konsystencji i zapachu. Mam nadzieję, że moje opinie pomogą Wam bliżej poznać wszystkie produkty i być może zainspirują do odkrycia nowych kosmetycznych perełek.





Na początek chciałabym pokazać Wam trzy kosmetyki, które znalazły się w pudełku w formie mniejszych pojemności. Uważam, że to świetny sposób na poznanie nowych produktów przed zakupem pełnowymiarowej wersji. Dzięki nim można sprawdzić nie tylko działanie kosmetyku, ale również jego konsystencję, zapach i komfort stosowania.

Dermedic Sunbrella MelaOX+H SPF 50+ już od pierwszej aplikacji zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Krem ma lekką, kremową konsystencję, która bez problemu rozprowadza się na skórze i szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej ani lepkiej warstwy. Cera po aplikacji jest przyjemnie miękka, gładka i wygląda świeżo. Dodatkowym atutem jest subtelny, delikatny zapach, który sprawia, że codzienna aplikacja jest naprawdę komfortowa.

Równie pozytywnie odebrałam Veoli Botanica Glass Skin Power Peel. Produkt ma lekką, żelową konsystencję, która łatwo rozprowadza się na skórze. Zapach jest świeży, delikatny i bardzo przyjemny. Po zastosowaniu skóra wydaje się bardziej wygładzona, miękka i pełna naturalnego blasku, a sam kosmetyk zachęca do sięgnięcia po jego pełnowymiarową wersję.

Nie mogę również nie wspomnieć o Novex Brazilian Keratin, który od razu zwrócił moją uwagę swoją bogatą, kremową konsystencją. Produkt bardzo dobrze rozprowadza się na włosach, pozostawiając je miękkie, gładkie i pełne blasku. Ogromnym plusem jest również piękny, intensywny zapach, który długo utrzymuje się na włosach i sprawia, że pielęgnacja staje się jeszcze przyjemniejsza. Już po pierwszym użyciu włosy wyglądają na bardziej zadbane i odżywione, dlatego z chęcią sięgnęłabym również po pełnowymiarowe opakowanie tego kosmetyku.






Serum do włosów Bioelixire to kosmetyk, który od pierwszego użycia zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Ma lekką, jedwabistą konsystencję, dzięki czemu z łatwością rozprowadza się na włosach i nie powoduje ich obciążenia. Już niewielka ilość produktu wystarczy, aby wygładzić końcówki, nadać im miękkość oraz piękny, zdrowy blask. Włosy po zastosowaniu są bardziej zdyscyplinowane, mniej się puszą i zdecydowanie łatwiej się rozczesują. Ogromnym atutem jest również jego piękny, elegancki zapach, który długo utrzymuje się na włosach i sprawia, że wyglądają oraz pachną jak po wyjściu z salonu fryzjerskiego. Bardzo lubię tego typu produkty, ponieważ stanowią doskonałe uzupełnienie codziennej pielęgnacji, a jednocześnie pomagają zadbać o końcówki i chronią włosy przed przesuszeniem.






Bardzo ucieszyła mnie również obecność perfumowanej mgiełki do ciała Jacques Battini. To kosmetyk, który idealnie wpisuje się w letni klimat. Otrzymałam wariant zapachowy, który od pierwszego psiknięcia bardzo przypadł mi do gustu – jest kobiecy, subtelny, świeży i niezwykle przyjemny. Tego typu zapachy zdecydowanie należą do moich ulubionych i świetnie sprawdzają się na co dzień, szczególnie podczas ciepłych, słonecznych dni. Mgiełka posiada lekką formułę, która przyjemnie odświeża skórę i pozostawia uczucie komfortu bez lepkości. Dodatkowym atutem są delikatne, perłowe drobinki, które pięknie odbijają światło i nadają skórze subtelny blask. Szczególnie efektownie prezentują się na opalonej skórze, podkreślając jej naturalny koloryt i dodając jej zdrowego, promiennego wyglądu. To kosmetyk, po który z przyjemnością będę sięgała przez całe lato – zarówno na co dzień, jak i podczas wakacyjnych wyjazdów czy wieczornych spotkań.







PB Nails Gel Polish to produkt marki, której wcześniej nie miałam okazji poznać, dlatego bardzo się cieszę, że znalazł się w tym pudełku. Zawsze lubię testować nowe kosmetyki i odkrywać nieznane marki, więc z przyjemnością sprawdzę, jak lakier będzie się prezentował na paznokciach i jaką będzie miał trwałość. Ma bardzo dobrą, średnio gęstą konsystencję, dzięki czemu aplikacja wydaje się łatwa i precyzyjna, a produkt równomiernie rozprowadza się po płytce paznokcia.


Trafił mi się kolor, po który na co dzień raczej nie sięgam, ponieważ zwykle wybieram zupełnie inne odcienie. Myślę jednak, że właśnie okres wakacyjny jest idealnym momentem na kosmetyczne eksperymenty, dlatego bardzo możliwe, że skuszę się na wykonanie manicure w tym kolorze. Kto wie, może pozytywnie mnie zaskoczy i odkryję nowy ulubiony odcień na lato. Oczywiście po dokładnym przetestowaniu lakieru przygotuję dla Was jego pełną recenzję i podzielę się swoimi wrażeniami.


Mam też dla Was małą niespodziankę! Jeśli również macie ochotę wypróbować produkty PB Nails, możecie skorzystać z kodu rabatowego PURE15, który zapewnia 15% zniżki na zakupy w sklepie internetowym www.pbnails.pl. Kod jest ważny do 31.07.2026 r., więc jest sporo czasu, aby wybrać coś dla siebie. 😊



Golden Rose Plumping Lip Gloss zachwyca już od pierwszego użycia swoją lekką, przyjemną konsystencją. Błyszczyk równomiernie pokrywa usta, nie klei się i zapewnia bardzo komfortowe noszenie przez cały dzień. Pięknie podkreśla naturalny kolor ust, nadając im efekt lustrzanego blasku oraz optycznie je wygładzając. Ogromnym atutem jest również jego delikatny, słodki zapach, który sprawia, że każda aplikacja staje się jeszcze przyjemniejsza. Usta wyglądają na bardziej nawilżone, miękkie i pełniejsze, a subtelny połysk doskonale uzupełnia zarówno codzienny, jak i wieczorowy makijaż.






Venita – maskara do włosów, brwi i rzęs. To bardzo ciekawy i praktyczny kosmetyk. Jego konsystencja jest lekka, dzięki czemu produkt łatwo rozprowadza się na włoskach, nie skleja ich i zapewnia bardzo naturalny efekt. Aplikacja jest szybka oraz wygodna, a delikatny, praktycznie niewyczuwalny zapach sprawia, że korzystanie z produktu jest komfortowe.

Muszę jednak przyznać, że czasami w pudełkach Pure Beauty trafiają się produkty, które nie do końca wpisują się w moje potrzeby i wiem, że ich nie wykorzystam. W takich sytuacjach bardzo chętnie przekazuję je komuś z rodziny lub bliskim, aby mogły cieszyć kogoś, kto faktycznie będzie z nich korzystał. Myślę, że tak będzie również w przypadku tej maskary. Mimo że sama raczej nie sięgam po tego typu produkty, uważam, że jest to bardzo ciekawy pomysł dla osób lubiących eksperymentować ze swoim wyglądem. Taki kosmetyk świetnie sprawdzi się przed imprezą, koncertem czy letnim festiwalem, kiedy można zaszaleć z kolorem i stworzyć oryginalną stylizację. Jestem pewna, że znajdzie się wiele osób, którym taki produkt przypadnie do gustu.






Biotaniqe – łagodny żel do mycia twarzy. Kosmetyki marki Biotaniqe bardzo dobrze znam i naprawdę je lubię, dlatego obecność tego żelu w pudełku ogromnie mnie ucieszyła. Miałam już okazję używać produktów tej marki i zawsze byłam z nich zadowolona. Ten łagodny żel do mycia twarzy ma lekką, przyjemną konsystencję, dobrze się pieni i jest bardzo skuteczny w codziennym oczyszczaniu skóry. Dokładnie usuwa nadmiar sebum oraz wszelkie zanieczyszczenia, a jednocześnie tonizuje i przyjemnie odświeża cerę. Bardzo podoba mi się również to, że wspiera naturalną mikroflorę skóry i pomaga zmniejszyć widoczność porów. Po umyciu twarz jest idealnie czysta, miękka, ukojona i przyjemnie gładka, bez nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia. Delikatny, świeży zapach dodatkowo uprzyjemnia codzienną pielęgnację. To kosmetyk, po który z przyjemnością sięgam i który z czystym sumieniem mogę polecić osobom szukającym skutecznego, a jednocześnie łagodnego produktu do oczyszczania twarzy.





Sylveco – brzozowy płyn micelarny. Bardzo ucieszył mnie fakt, że w pudełku znalazła się nowość marki Sylveco. To marka, której kosmetyki od dawna cieszą się dobrą opinią, a ja sama bardzo lubię sięgać po produkty o naturalnych składach i łagodnym działaniu. Brzozowy płyn micelarny to delikatny preparat przeznaczony do demakijażu i codziennego oczyszczania skóry, szczególnie tej wrażliwej i skłonnej do podrażnień. Właśnie taki typ cery posiadam, dlatego tego typu kosmetyki zawsze zwracają moją uwagę. Płyn ma lekką, wodnistą konsystencję i bardzo skutecznie usuwa makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia, pozostawiając skórę idealnie czystą i odświeżoną. Jednocześnie nie powoduje uczucia ściągnięcia, a wręcz przeciwnie – koi, nawilża i zapewnia skórze komfort po oczyszczaniu. Ogromnym atutem jest również jego bardzo przyjemny, naturalny zapach, który sprawia, że codzienna pielęgnacja staje się jeszcze bardziej relaksująca. Jestem przekonana, że ten produkt na stałe zagości w mojej wieczornej rutynie pielęgnacyjnej.




Dermedic Sunbrella – Chłodzący balsam po opalaniu. Latem tego typu kosmetyki są wręcz niezastąpione, dlatego bardzo ucieszyła mnie obecność tego balsamu w pudełku. Produkt ma lekką, przyjemną konsystencję, która z łatwością rozprowadza się na skórze i szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej ani lepkiej warstwy. Już podczas aplikacji można odczuć przyjemny efekt chłodzenia, który natychmiast przynosi ulgę skórze po ekspozycji na słońce. Balsam doskonale nawilża, pozostawia skórę miękką, gładką i przyjemnie odświeżoną, dzięki czemu pielęgnacja po opalaniu staje się naprawdę komfortowa. Dodatkowym atutem jest jego delikatny, świeży zapach, który nie jest intensywny i uprzyjemnia stosowanie produktu. To kosmetyk, który z pewnością będzie świetnym towarzyszem podczas letnich wyjazdów i upalnych dni, a dzięki swojej łagodnej formule sprawdzi się również w pielęgnacji skóry wrażliwej.





Ziaja Satin Glow – mleczko pod prysznic. Kolejna nowość , która znalazła się w pudełku Pure Beauty. Bardzo lubię kosmetyki tej marki, dlatego ogromnie ucieszyła mnie jego obecność. Jedną z rzeczy, które najbardziej cenię w boxach Pure Beauty, jest właśnie możliwość poznawania kosmetycznych nowości, po które być może sama nie sięgnęłabym podczas zakupów. Mleczko ma niezwykle kremową, aksamitną konsystencję, która otula skórę i zamienia codzienny prysznic w prawdziwy rytuał pielęgnacyjny. Delikatnie, ale skutecznie oczyszcza skórę, jednocześnie intensywnie ją pielęgnując, nawilżając i wygładzając. Po kąpieli skóra jest miękka, gładka i przyjemna w dotyku, bez uczucia przesuszenia. Na uwagę zasługuje również piękny, kobiecy zapach, który długo utrzymuje się na skórze i sprawia, że uczucie świeżości towarzyszy jeszcze przez długi czas po kąpieli. Dodatkowym plusem jest bogata formuła wzbogacona o składniki pielęgnujące, dzięki którym skóra wygląda zdrowo, jest bardziej elastyczna i odpowiednio zadbana. To zdecydowanie jeden z tych kosmetyków, po które z przyjemnością będę sięgać każdego dnia.




Veoli Botanica – Time to Shine Rozświetlacz w kremie. Bardzo się ucieszyłam, że w pudełku znalazł się właśnie rozświetlacz w kremie Time to Shine, ponieważ uwielbiam kosmetyki, które nadają skórze zdrowy i promienny wygląd. Produkt ma cudowną, kremową konsystencję, która z łatwością rozprowadza się na skórze i doskonale wtapia się w makijaż, nie tworząc plam ani smug. Lekka formuła sprawia, że aplikacja jest niezwykle przyjemna, a efekt wygląda bardzo naturalnie i świeżo. Ogromnym plusem jest możliwość stopniowania intensywności rozświetlenia – można uzyskać zarówno delikatny blask na co dzień, jak i mocniejszy efekt na większe wyjścia. Dodatkowo produkt został wzbogacony o witaminę E oraz roślinny kolagen, dzięki czemu nie tylko pięknie podkreśla makijaż, ale również wspiera pielęgnację skóry, pozostawiając ją miękką i pełną zdrowego blasku. Jestem przekonana, że będzie to jeden z kosmetyków, po które będę sięgała bardzo często.







Mam nadzieję, że udało mi się przybliżyć Wam zawartość najnowszego pudełka Pure Beauty i moje pierwsze wrażenia dotyczące wszystkich kosmetyków. Jak zwykle box pozytywnie mnie zaskoczył – znalazłam w nim zarówno produkty znanych i lubianych marek, jak i ciekawe nowości, które z przyjemnością będę dalej testować. To właśnie za tę różnorodność najbardziej cenię pudełka Pure Beauty – dzięki nim mogę odkrywać kosmetyki, po które być może sama nie sięgnęłabym podczas zakupów.




 

wtorek, 30 czerwca 2026

Pure Beauty odkrywa perełki – Bourjois Healthy Mix wśród moich ulubieńców.





 Jednym z moich największych ulubieńców z ostatniego pudełka Pure Beauty został Bourjois Healthy Mix Foundation. Markę Bourjois znam już od dawna i zawsze bardzo dobrze wspominałam jej podkłady, dlatego ogromnie ucieszyłam się, gdy znalazłam ten produkt w pudełku. Podkłady tej marki świetnie sprawdzają się na mojej cerze, ponieważ zapewniają naturalny efekt, nie obciążają skóry i sprawiają, że makijaż wygląda świeżo przez wiele godzin. Tym razem również się nie zawiodłam.






Dodatkowo miałam ogromne szczęście, ponieważ trafił mi się odcień 50.5N Light Ivory, który okazał się niemal idealnie dopasowany do mojej karnacji. Bardzo często przy testowaniu nowych podkładów problemem jest źle dobrany kolor, a tutaj od pierwszej aplikacji wiedziałam, że będzie to udane spotkanie. Odcień pięknie stapia się ze skórą, nie odcina się od szyi i pozwala uzyskać bardzo naturalny efekt.







Już po pierwszym użyciu zwróciłam uwagę na lekką, kremową konsystencję. Podkład bardzo łatwo rozprowadza się na twarzy zarówno przy użyciu pędzla, jak i gąbeczki. Nie tworzy smug, nie osadza się w załamaniach i pięknie wtapia się w skórę. Lubię produkty, które pozwalają skórze wyglądać naturalnie i zdrowo, a Healthy Mix właśnie taki efekt zapewnia. Krycie określiłabym jako lekkie do średniego, ale bez problemu można je budować, dokładając kolejne cienkie warstwy produktu.






Bardzo podoba mi się również to, że podkład nie tylko upiększa cerę, ale także został wzbogacony o składniki pielęgnujące. W formule znajdziemy między innymi witaminy C, E oraz witaminy z grupy B, które pomagają zachować zdrowy i promienny wygląd skóry. Producent deklaruje nawet do 24 godzin nawilżenia, co jest dużym atutem szczególnie dla osób z cerą normalną i suchą. Podczas noszenia nie odczuwałam dyskomfortu ani uczucia ściągnięcia, a moja skóra przez cały dzień wyglądała świeżo i promiennie.


Ogromnym plusem jest dla mnie również wykończenie, jakie daje ten podkład. Nie jest całkowicie matowe, ale też nie pozostawia nadmiernego błysku. Twarz wygląda zdrowo, naturalnie i promiennie, jak po dobrze przespanej nocy. To właśnie taki efekt lubię najbardziej w codziennym makijażu. Healthy Mix pięknie wyrównuje koloryt skóry, ukrywa drobne zaczerwienienia i niedoskonałości, a jednocześnie nie odbiera cerze naturalnego charakteru.


Nie mogę też nie wspomnieć o jego przyjemnym, owocowym zapachu. Jest świeży, delikatny i bardzo umila aplikację. Po chwili staje się praktycznie niewyczuwalny, więc nie przeszkadza podczas noszenia makijażu.


Bardzo się cieszę, że dzięki Pure Beauty mogłam ponownie przekonać się o jakości podkładów Bourjois. Healthy Mix przypomniał mi, dlaczego produkty tej marki od lat cieszą się tak dużą popularnością. To podkład, który łączy naturalny efekt, komfort noszenia, właściwości pielęgnacyjne i piękne wykończenie. Zdecydowanie zasłużył na miejsce w gronie moich ulubieńców i z przyjemnością będę sięgać po niego również po zakończeniu testów.