czwartek, 31 marca 2016

room decor diy! lanterns - szybkie DIY



Cześć!

Co powiecie na szybkie DIY.
Jakiś czas temu kupiłam jogurty w bardzo ciekawych ,,pojemniczkach,,. Postanowiłam, że warto jest je wykorzystać i stworzyć coś fajnego. 

Nic tak nie tworzy fantastycznej atmosfery i nastroju jak zapalone świece. Osobiście posiadam bardzo dużo różnych świeczników czy latarenek, jednak stwierdziłam, że warto wykonać coś nowego do dekoracji mojego pokoju. Jak wiecie w moim pokoju przeważa kolor biały i różowy, w ostatnim czasie postanowiłam coś zmienić.  Zdecydowałam się na dodatkowy kolor, padło na srebrny. 




Do tego "projektu" DIY wykorzystałam:

- słoiczki po jogurtach z Biedronki
- dekoracyjny piasek z IKEA
- świeczki z IKEA

















Jak podoba się Wam efekt końcowy!





xoxo




wtorek, 29 marca 2016

Od Rana Mam Dobry Humor! Czyli jak małe rzeczy mogą poprawić nam humor! French Bulldog Tea D.I.Y + Kubek z mygiftdna.pl




Cześć!

W tym poście pokażę Wam dwa pomysły na to abyście miały
dobry humor od samego rana!

Zacznijmy może od fantastycznego kubka, który możecie kupić na  mygiftdna.pl.
Jestem wielką fanką wszystkich kubków, kubeczków i pewnie dobrze o tym wiecie. Kilka dni temu otrzymałam moje zamówienie z bardzo fajnej strony, na której znajdziecie wiele fantastycznych pomysłów na prezent dla bliskiej osoby. 

Ja wybrałam kubek dzięki, któremu będę miała codziennie cudowny dzień! Hahahah tzn taką mam nadzieję. 
Kubek jest dość spory czyli idealny jak dla mnie! Aby mieć dobry dzień zdecydowanie muszę wypić wielką kawę z samego rana.
Kubek dostępny jest aż w 3 rozmiarach, więc każdy znajdzie coś dla siebie. 




















Czas na DIY, czyli gadżet dla miłośników herbaty!

Pokażę Wam jak odmienić zwykłą herbatę w coś co umili Wam dzień a dodatkowo wywoła uśmiech na Waszej twarzy.
Myślę, że to co Wam pokażę może także stać się prezentem dla bliskiej osoby.




















I na koniec krótki filmik ;) 
Koniecznie dajcie łapkę w górę, oczywiście jeżeli filmik Wam się spodobał! 








xoxo




czwartek, 24 marca 2016

REALASH- recenzja! To działa!!!!



Cześć!

Dziś przychodzę do Was z recenzją odżywki do rzęs REALASH.

Muszę Wam powiedzieć, że efekty po stosowaniu tego produktu bardzo mnie zaskoczyły!

Produkt otrzymujemy w kartonowym pudełeczku,na którym oczywiście znajdują się informacje o pojemności i składnie produktu. Odżywka zamknięta jest w zakręcanym plastikowym pojemniczku, typowym dla eyelinerów. Aplikator jest bardzo cieniutki, z łatwością możemy nakładać produkt.
Sam produkt nie jest zbyt płynny, dzięki czemu dobrze trzyma się na rzęsach i nie spływa do oka.


Zacznę może od samego początku!
W pierwszym tygodniu stosowania odżywki czułam lekkie swędzenie na lini rzęs,dodatkowo miałam troszeczkę zaczerwienione oczy.  Bałam się,że z moimi oczami zaczyna się dziać coś złego. Chciałam mieć przecież piękne rzęsy a nie problemy z oczami.

Na szczęście po kilku dniach moje oczy zaczęły wyglądać o wiele lepiej. Odżywkę nakładałam każdego wieczora, najbardziej skupiałam się na zewnętrznym i wewnętrznym kąciku oka. Bardzo denerwowało mnie to, że tam moje rzęsy są ledwo widoczne. 

Już po 4 tygodniach stosowania odżywki zaczęłam otrzymywać wiele komplementów na temat moich rzęs. Ja sama jakoś nie widziałam większej różnicy, może dlatego, że codziennie oglądałam się w lustrze i zdążyłam się przyzwyczaić.

Po 6 tygodniach zauważyłam, że moje rzęsty stały się o wiele bardziej sztywniejsze, najbardziej czułam to podczas malowania. A co najważniejsze podczas demakijażu rzęsy przestały wypadać!

W kolejnych tygodniach zauważyłam znaczne zagęszczenie rzęs w kącikach moich oczu. Byłam zachwycona efektem po pomalowaniu moich rzęs tuszem.  Rzęsy stały się bardzo długie, tak długie, że praktycznie podczas każdego malowania, tusz odbijał się na górnej powiece.
Zauważyłam, że moje rzęsy są teraz ciemniejsze. 

Jestem bardzo zadowolona z końcowego efektu!
Może odżywka nie należy do najtańszych ale powiem Wam jedno! 
Warto w nią zainwestować ponieważ ona naprawdę działa a co najważniejsze wystarcza na bardzo długo!!!













Tak dużo pozytywnych recenzji! 
Sami zobaczcie!!










Moje rzęsy przed stosowaniem produktu.




Efekt po 6 tygodniach.








Efekt po 3 miesiącach.







Po nałożeniu dwóch warstw tuszu moje rzęsy wyglądają tak!!!





Efekt przed i po. Chyba widać różnicę ;) 


Niestety na zdjęciu nr 2 możecie zobaczyć, że moje rzęsy są lekko białe. Niestety zdjęcie robiłam podczas wykonywania makijażu i na rzęsach znajduje się puder.





I jak podobają się Wam moje rzęsy? ;) 
Ja jestem w nich zakochana!!!!

xoxo