piątek, 11 kwietnia 2025

SPRING JOY, najnowszy box z kosmetykami od PureBeuty. / OpenBox

 



Nowy miesiąc i nowy box od PUREBEAUTY, a w nim same cudowności. Dużo nowości których byłam bardzo ciekawa i które chciałam przetestować. Coś do włosów, coś do ciała a nawet tym razem pojawiły się produkty z kolorówki.





Tak jak zawsze w dzisiejszym poście będziecie mogli zobaczyć wszystkie produkty, które znalazły się w pudełku, przeczytacie też moje pierwsze wrażenie na ich temat. To co, zaczynamy! 








ZIAJA PEELING DO SKÓRY GŁOWY OWOC GRANATU jest to kosmetyk, który na pewno zostanie przeze mnie zużyty, ponieważ co jakiś czas wykonuje peeling skóry głowy. Bardzo podoba mi się to, że jest to wegański produkt, a jego składniki są pochodzenia naturalnego. Ma bardzo przyjemny zapach i malutkie drobinki, które bardzo dobrze radzą sobie z usunięciem wszelkich zanieczyszczeń ze skóry głowy. Nie pieni się i bardzo łatwo go spłukać a skóra po jego użyciu jest odświeżona. Produkt stosujemy na suchą skórę głowy i pozostawiamy na około 10-15 minut, następnie spłukujemy ciepłą wodą oraz myjemy włosy. Ja takie odświeżenie swojej skóry głowy wykonuje raz bądź dwa razy w tygodniu. Otrzymałam produkt pełnowymiarowy, którego cena to około 18 złotych.




VIANEK PREBIOTYCZNY PŁYN MICELARNY Z KWASEM SALICYLOWYM płyn micelarny to taki produkt, którego używam codziennie, dlatego bardzo się cieszę, że ten kosmetyk pojawił się w pudełku. Muszę przyznać że ten produkt fantastycznie sprawdził się przy mojej mieszanej cerze. Oprócz tego że skutecznie usuwa makijaż to nie podrażnia mojej skóry, zauważyłam także delikatnie zredukował wypryski oraz wydzielanie sebum. Płyn micelarny stosuje zawsze w pierwszym etapie oczyszczania mojej cery, następnie stosuje żel aby usunąć pozostałości zanieczyszczeń. Produkt ma bardzo dobry skład i przyjemny zapach. Używam go także do zmywania tuszu do rzęs i sprawdza się do tego świetnie, a co najważniejsze nie podrażnia moich wrażliwych oczu. Cena tego produktu to około 19 zł.




RIMMEL THRILL SEEKER LIP LATEX POMADKA DO UST W PŁYNIE czyli mój pierwszy ulubieniec z tego pudełka, na pewno o tym produkcie pojawi się następny post i będziecie mogli zobaczyć jak świetnie prezentuje się na moich ustach. Ta pomadka w płynie oprócz tego, że zapewnia ekstremalny kolor, to dodatkowo nadaje piękny połysk. Kolor, który otrzymałam jest idealny dla mnie. Uwielbiam stosować ten produkt na co dzień. Wzbogacone został ekstraktem z aloesu oraz kwasem hialuronowym, co dodatkowo wypływa na nawilżenie ust i zapewnia im zdrowy wygląd. Cena tego produktu to około 63 zł.




BOURJOIS HEALTHY MIX WEGAŃSKI PODKŁAD ROZŚWIETLAJĄCY czyli mój ulubiony podkład, do którego bardzo często wracam. Jeżeli szukacie podkładu dzięki, któremu uzyskacie promienny i naturalny wygląd skóry, to koniecznie musicie go przetestować. Uwielbiam go za to, że ma właściwości pielęgnujące, lekką konsystencję ale przy tym zapewnia średnie krycie. Podkład bardzo dobrze radzi sobie z wyrównaniem kolorytu oraz ukryciem oznak zmęczenia czy niedoskonałości. Jest to dość drogi produkt ponieważ kosztuje ponad 70 zł, jednak uważam że jest on wart tej ceny.



FARMONA MY BIO ŻEL DO HIGIENY INTYMNEJ to taki produkt, który przyda się każdemu dlatego bardzo fajnie, że pojawił się także w pudełku od pure beauty. Tym razem można było otrzymać jeden z trzech losowo wybranych produktów oczywiście pełnowymiarowych. Ten łagodzący żel do higieny intymnej bogaty w humektanty oraz emolienty przeznaczony jest do codziennego stosowania. W jego składzie znajduje się aż 98% składników pochodzenia naturalnego. Delikatnie oczyszcza i wzmacnia barierę ochronną okolic intymnych. Ma bardzo delikatny i przyjemny zapach. Jego cena to około 19 zł.



SHEHAND LABORATORIES GŁĘBOKO REGENERUJĄCY BARIEROWY PREPARAT DO RĄK to kolejny kosmetyk, który już mogę nazwać moim ulubieńcem. Ma formę bogatej ceramidowej maści, która głęboko regeneruje, wzmacnia oraz odżywia naskórek. Już po pierwszej aplikacji zauważyłam zdecydowaną poprawę w wyglądzie oraz stanie skóry na moich dłoniach. Ten produkt w ciągu dnia zastępuje mi krem do rąk, natomiast wieczorem dla wzmocnienia efektu nakładam dodatkową warstwę a następnie bawełniane rękawiczki. Produkt pomimo swojej gęstej konsystencji i bogatej formuły, po nałożeniu na dłonie bardzo szybko się wchłania, a co najważniejsze nie pozostawia lepkiej i nieprzyjemnej warstwy na skórze. Cena tego produktu to około 37 zł.



MEDISEPT VELODES SKIN PŁYN DO DEZYNFEKCJI SKÓRY I RĄK ten produkt także mi się przyda, zawsze w torebce mam jakiś antybakteryjny produkt. Opakowanie jest dość Spore bo aż 250 ml dlatego przelewam go sobie do mniejszego pojemniczka i bez problemu mieści mi się w torebce. W swoim składzie zawiera też substancje nawilżające i zabezpieczający skórę przed wysuszeniem. Jest to produkt bezpieczne dla skóry nawet tej podatnej na alergie. W pudełku znajdował się produkt pełnowymiarowy którego cena to około 25 zł.



AMA DERM ATOPIC LEKKI KREM ODŻYWCZO-REGENERUJĄCY DO TWARZY. Bardzo podoba mi się skład tego kremu. Zawiera kwas laktobionowy - łagodzi i nawilża skórę. Niacynamid wzmacnia barierę hydrolipidową skóry. Olej perilla regeneruje i poprawia elastyczność skóry, a kompleks trzech postbiotyków przywraca równowagę mikrobiomu skóry. Bogata hipoalergiczna formuła dobrze nawilża i odżywia. Jestem bardzo ciekawa tego kremu, ale na chwilę obecną musi poczekać na swoją kolej, ponieważ najpierw muszę zużyć krem, który obecnie używam. Cena tego kremu to około 33 zł.



JANTAR ODŻYWKA-WCIERKA REGENERUJĄCA Z ESENCJĄ BURSZTYNOWĄ. Produkty marki Jantar były pierwszymi, które zaczęłam stosować wiele lat temu, w momencie kiedy zaczęłam być ,,włosomaniaczką,,. Pamiętam, że kupowałam je na allegro ponieważ nie były dostępne w sklepach stacjonarnie. Tej odżywki nie używałam jeszcze dlatego jestem bardzo ciekawa jak zadziała na moje włosy. Jest to produkt który aplikujemy u nasady włosów i nie spłukujemy go. Jestem ciekawa czy nie będzie obciążał włosów u nasady i nie przyczyniał się do większego przetłuszczania mojej skóry głowy. Na opakowaniu widnieje informacja, że powinniśmy stosować ten produkt codziennie przez minimum cztery tygodnie, i wtedy zauważymy najlepsze efekty. Odżywka ma zregenerować i odżywić włosy a dodatkowo łagodzić podrażnienia skóry głowy. W pudełku oczywiście otrzymałam produkt chciał no wymiarowy a jego cena to około 23 zł.



NIVEALAZIONE SERUM W PIANCE ZMIĘKCZAJĄCE DO STÓP, tego produktu jestem bardzo ciekawa, ponieważ zazwyczaj używam kremów do stóp, a serum w piace to dla mnie totalna nowość. Stosowanie tego produktu zapewnia intensywne zmiękczenie, jednocześnie złuszcza martwy naskórek i przywraca stopą zadbany wygląd. Nie używałam go jeszcze, dlatego ciężko mi powiedzieć jak działa, ale możecie być pewni, że na pewno przetestuje ten produkt i podzielę się z wami moją opinią na jego temat.




GREEN VELO BALSAM DO CIAŁA to kolejny kosmetyk, który pojawił się w pudełku. Bogata formuła balsamu z masłem shea i pro-witaminą B5 głęboko odżywia i nawilża skórę. Składniki pochodzenia naturalnego pomaga ją odbudować barierę ochronną i pozostawiając skórę miękką i elastyczną. Produkt znajduje się w wygodnym opakowaniu, co bardzo przypadło mi do gustu. Ma bardzo dużą pojemność bo aż 400 ml a jego cena to jedyne 25 zł. Uwielbiam ten balsam za to, ponieważ bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy na mojej skórze.



QF QUALITY FOOD NASIONA CHIA to prawdziwa bomba błonnika, białka oraz kwasów omega 3. Uwielbiam dodawać je do owsianek, jogurtów a teraz codziennie rano piję ciepłą wodę z cytryną, do której także je dodaje. W pudełku otrzymałam opakowanie o pojemności 150 g i jego cena to około 10 zł.



GOLD DROP ECO LINE EKOLOGICZNY PŁYN DO MYCIA NACZYŃ, jest to produkt, który na pewno zostanie przeze mnie zużyty. Lubię kiedy w pudełkach od pure beauty pojawiają się także produkty np. do sprzątania. Ten ekologiczny płyn spełnia wyższe normy środowiskowe oraz kryteria ekologiczne. Skutecznie usuwa zabrudzenia z powierzchni naczyń i jednocześnie nadaje im wysoki połysk. Produkt w swoim składzie zawiera glicerynę, która dodatkowo pielęgnuje nasze dłonie. W pudełku otrzymałam produkt pełnowymiarowy a jego cena to około 8 zł.



PACHNĄCA SZAFA PACHNĄCE PATYCZKI ŚWIEŻA BRYZA OPAKOWANIE UZUPEŁNIAJĄCE. Na koniec produkt, dzięki któremu w naszym domu będzie pięknie pachniało. Te kolorowe patyczki zostały nasączone zapachową esencją, które uwalniają swój bogaty aromat nawet przez kilka tygodni. Intensywność zapachu możemy regulować ilością patyczków. Świeża Bryza bo tak właśnie brzmi nazwa tego zapachu, została zainspirowana aromatem białych kwiatów. Zapach jak najbardziej przypadł mi do gustu. Cena takiego opakowania to około 23 zł.




Jestem bardzo ciekawa co sądzicie o kosmetykach które pojawiły się w tym pudełku. Może wśród nich jest jakiś wasz ulubieniec, koniecznie dajcie znać.




Wszystkie produkty otrzymałam w ramach współpracy barterowej z marką PureBeauty.






wtorek, 25 marca 2025

Ulubieńcy PURE BEAUTY I ENDLESS BLOOM / recenzja BIOELIXIRE - pielęgnująca maska do włosów.




Czas na kolejnego ulubieńca, nikogo chyba to nie zdziwi, że jest nim produkt do włosów. Bioelixire Hair Streaming, pielęgnująca maska do włosów czyli kosmetyk, który powinna mieć każda włosomaniaczka. 




Zacznę może od tego, że ten produkt jest wegański i w 98% jego składniki są pochodzenia naturalnego. Jest to produkt, który ma za zadanie intensywnie pielęgnować oraz wzmocnić włosy od nasady aż po same końce. Zazwyczaj nie nakładam tego typu produktów na całą długość włosów ponieważ wiem, że moja przetłuszczająca się skórą głowy, nie lubi tego. Tutaj zrobiłam mały eksperyment i faktycznie nałożyłam ten produkt na całą długość włosów. I wiecie co, byłam w szoku bo moje włosy wyglądały znakomicie. Włosy praktycznie za każdym razem myje wieczorem, czasami rano niestety muszę użyć suchego szamponu aby wyglądały dobrze, dlatego obawiałam się troszeczkę tego mojego eksperymentu, bo nie wiedziałam czego mogę spodziewać się rano. Okazało się, że ten produkt nie obciążył moich włosów, wręcz przeciwnie wyglądały one bardzo dobrze, a ja nie musiałam rano dodatkowo męczyć włosów suchym szamponem. 
Z opisu producenta wynika że ta maska sprawdzi się świetnie do każdego typu włosów, skutecznie wspierając regenerację nawet silnie zniszczonych i osłabionych kosmyków. Moje włosy ostatnio przeszły kolejne rozjaśnianie, dlatego bardzo skupiłam się na tym, aby poprawić ich wygląd i kondycję. Pomimo tego.że moje włosy nie wyglądają tragicznie, to i tak chcę żeby ich stan był jeszcze lepszy. 

Produkt w swoim składzie zawiera roślinne proteiny i ekstrakty, które przywracają zdrową kondycję i naturalną sprężystość, a co najważniejsze miękkość i połysk. Wiecie, że ta maska pomaga także z problemami skóry głowy, takimi jak łupież czy nadprodukcja sebum (czyli mój problem) ! To wszystko zasługa tego, że w swoim składzie zawiera skrzyp, krwawnik pospolity oraz oczar wirginijski. Natomiast aloes poprawia mikrokrążenie oraz regeneruje skórę głowy. Maska Bioelixire Hair Streaming została wzbogacona także o bioferment postbiotyczny, który wspiera zdrowie mikrobiomu. W ten sposób przyczynia się do silniejszego porostu oraz zwiększa odporność włosów na uszkodzenia mechaniczne, przesuszanie, puszenie, matowienie i szkodliwe działanie czynników zewnętrznych. Nagietek lekarski intensywnie nawilża i przywraca zdrową elastyczność włosów. Wzmacnia także cebulki i stymuluje porost włosów. Produkt idealny!




Maskę zazwyczaj trzymam na włosach około 10 minut, a następnie spółkuje ją letnią wodą. Konsystencja produktu jest dość gęsta, ale to bardzo dobrze bo nic nie ,,ucieka,, z włosów i bardzo przyjemnie się ją nakłada. Produkt jest bardzo wydajny naprawdę niewielka ilość wystarczy aby nałożyć ją na całe włosy. Moje włosy po zastosowaniu tego produktu są wygładzone, bardzo miękkie w dotyku, A co najważniejsze nie są przetłuszczone u nasady. Zauważyłam też, że włosy nie elektryzują mi się już tak bardzo, a nie ukrywam, że czasami mam z tym problem. Dodatkowo warto także wspomnieć, że maska ma przepiękny zapach, a jej cena to tylko 25 zł. 





Dlatego jeżeli szukasz taniego, ale jednocześnie fantastycznego produktu, który zadba o twoje włosy i skórę głowy, to koniecznie musisz go przetestować.





Produkt otrzymałam w ramach współpracy z PureBeauty





 

Ulubieńcy PURE BEAUTY I ENDLESS BLOOM / recenzja EFEKTIMA - kolagenowe serum pod oczy




Minęło już troszeczkę czasu, od momentu kiedy otrzymałam pudełko od PureBeauty i zaczęłam testowanie produktów. 

Tak jak zawsze, mam dla Was recenzję, moich dwóch ulubionych kosmetyków. Pierwsza z nich będzie dotyczyła produktu, który chciałam przetestować już od bardzo dawna i wiele razy zastanawiałam się nad kupieniem go, mowa tutaj o roll-onie pod oczy. Jest to produkt od Efektimy, pewnie wielu z Was kojarzy tą firmę. Ja bardzo często kupuje też płatki pod oczy, które sprawdzają się rewelacyjnie. 








W tym produkcie przede wszystkim znajduje się kolagen z hyrolizowaną elastyną, który odbudowuje skórę, wypełnia zmarszczki i spowalnia proces starzenia. Dodatkowo bardzo ładnie wygładza skórę pod oczami. W składzie znajdziemy także:

  • ekstrakt z kasztanowca, który zmniejsza oznaki zmęczenia skóry pod oczami,
  • niacynamid on natomiast wspiera procesy regeneracji skóry i zmniejsza widoczność niedoskonałości, 
  • ekstrakt z piwonii chińskiej, która chroni komórki przed fotostarzeniem, ujędrnia i wygładza skórę,
  • ekstrakt z liści czerwonej herbaty jest to silny przeciwutleniacz i antyoksydant.






Serum pod oczy w roll-onie z Efektimy to dla mnie nowość, którą polubiłam od pierwszego użycia. Stosuje go codziennie rano i wieczorem, Ale przed każdym użyciem wkładam go na chwilę do lodówki. Uwielbiam ten dodatkowy efekt chłodzenia na mojej skórze, mam wrażenie, że dzięki temu jeszcze szybciej pozbywam się rano opuchniętej skóry pod oczami. Produkt posiada bardzo wygodny aplikator, dzięki czemu nakładanie produktu jest bardzo przyjemne, a co najważniejsze dozuje idealną ilość serum. Aplikator z metalową kulką pozwala wykonać dodatkowy masaż obszaru pod oczami, co jeszcze bardziej Wypływa na zmniejszenie opuchlizny i poprawia ukrwienie skóry oraz odprowadzanie limfy. 



Natural Collagen Eye Glam Serum to produkt stworzony do dogłębnej regeneracji i odbudowy wrażliwej skóry w okolicach oczu. Moja skóra jest dość wrażliwa, więc nie wszystkie produkty są dla mnie odpowiednie. To serum nie uczuliło mnie, nie sprawiło że moja skóra była zaczerwieniona, czy pojawiły się jakiekolwiek niedoskonałości. 

Przy regularnym stosowaniu tego serum zauważyłam, że widocznie zmniejszyla się widoczność moich cieni pod oczami, a skóra jest bardziej napięta. Kosmetyk ma lekką, żelową formułę i szybko się wchłania, nie pozostawiając lepkiej warstwy, której nie znoszę. Warto także wspomnieć o tym że to serum jest produktem niekomedogennym, więc nie będzie zapychał porów.








Jeżeli szukasz skutecznego produktu, który zregeneruje Twoją skórę i poprawi jej wygląd, a przy tym pozbędziesz się worków pod oczami, to koniecznie musisz go przetestować. To serum dostępny jest w mojej ulubionej drogerii Rossmann i kosztuje około 25 zł. 


To co skusisz się i przetestujesz ten produkt?







Produkt otrzymałam w ramach współpracy z PureBeauty





To mój czas na wiosenny GŁÓW UP! Otwórz ze mną pudełko od PureBeauty!




To mój czas na wiosenny GŁÓW UP!

Ostatnio PureBeauty znowu mnie rozpieszcza, oprócz standardowego pudełka, otrzymałam dodatkowy box. 





Box wypełniony kosmetykami, dzięki którym będę mogła jeszcze bardziej zadbać o swoją cerę oraz włosy. Tym razem w pudełku pojawiły się kosmetyki, które już znam oraz takie, które są dla mnie nowością. Dlatego tym bardziej cieszę się, że mam możliwość ich testowania. Kto wie, może odkryję kolejnych ulubieńców. 






Zacznę może od produktów, które już dobrze znam, ponieważ miałam okazję używania ich już wiele razy. 





Płyn micelarny z witaminą Cg, to taki produkt, który idealnie sprawdzi się do matowej oraz zmęczonej cery. Lubię go używać ponieważ nie podrażnia mojej cery i dobrze radzi sobie z usunięciem makijażu. To wszystko zasługa MICELI, które niczym magnes przyciągają makijaż oraz wszelkie zanieczyszczenia. 

Oczywiście, używam go w pierwszym etapie oczyszczania mojej cery. Natomiast witamina Cg to bardzo skuteczny składnik aktywny, który rozświetla, dodaje blasku a co najważniejsze rewitalizuje matową skórę. Bardzo lubię to, jak wygląda moja cera po użyciu tego płynu, jest rozświetlona i przyjemna w dotyku. Jest to jeden z tych płynów micelarnych, do których wracam bardzo często.






Vitamin C, maseczka ujędrniająca do twarzy, to kolejny produkt, jaki znalazł się w tym boxie. Uwielbiam stosować wszystkie maseczki do twarzy od  GARNIER, ale ta z witaminą C, jest moją ulubioną. Maseczek u mnie w domu nigdy nie brakuje, zawsze mam mały zapas, bo nigdy nie wiadomo kiedy będę chciała zrobić sobie małe SPA. Maseczki dostępne są w mojej ulubionej drogerii Rossmann, do której często zaglądam, możesz je dostać naprawdę w korzystnych cenach. Ta intensywnie nawilżająca maseczka, także została wzbogacona o WITAMINĘ C oraz kwas hialuronowy. Dzięki tym składnikom moja cera nie tylko jest bardzo dobrze nawilżona, ale także jej koloryt jest wyrównany. Zauważyłam także, że moja cera po użyciu tej maseczki jest wygładzona i odświeżona. Zawsze przed nałożeniem maseczki, wkładam ją na jakiś czas do lodówki. Lubię taki delikatny efekt chłodzenia, dzięki temu zmniejsza się także opuchlizna na mojej buzi. 






Maska do włosów BANANA HAIR FOOD to mój kolejny ulubieniec, zużyłam już kilka opakowań tej maski! Wiecie, że ten produkt składa się aż z 97% składników pochodzenia naturalnego? Jego formuła, fantastycznie działa na moje włosy. Ten produkt można stosować na trzy sposoby, jako maska, odżywka ale także jako produkt bez spłukiwania. Ja najczęściej używam go jako maskę, wtedy widzę najlepsze efekty. Wygładzone, nawilżone i cudownie miękkie włosy, to właśnie taki efekt uzyskuje po zastosowaniu tej maski. Dużym plusem jest także zapach, bardzo przypomina mi on lody bananowe. Koniecznie będę musiała przetestować inne maski z tej serii, a uwierzcie mi jest ich sporo do wyboru. 


Na sam koniec zostawiłam nowości, czyli nowa wersja serum z witaminą C od GARNIER oraz krem z witaminą C od marki MIXA. 





Nowa wersja serum z witaminą C 4% została wzbogacona o NIACYNAMID, KWAS SALICYLOWY oraz MELASYL.  Jego lekka i nieklejąca konsystencja, sprawiła, że jest to produkt, który używam z wielką przyjemnością. Nie mogłam się powstrzymać i od razu zaczęłam używać to serum, ponieważ byłam bardzo ciekawa jak sprawdzi się na mojej cerze. Najważniejsza kwestia, nie podrażnia mojej skóry. Konsystencja jest lejąca co sprawia, a dołączona pipeta idealnie dozuje ilość produktu. Świetnie rozprowadza się na twarzy, szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na skórze. Uwielbiam ten efekt GLOW na mojej cerze! Nie mam przebarwień więc ciężko jest mi się odnieść do tego, jak radzi sobie z usunięciem ich, ale za to mam delikatne niedoskonałości. Zauważyłam, że od momentu kiedy zaczęłam stosować to serum, moje niedoskonałości zmniejszyły się. Jest to produkt, który już po pierwszym użyciu stał się moim ulubieńcem, ale nie ukrywam, że  jestem bardzo ciekawa jak będzie wyglądała moja cera po zużyciu całej buteleczki. Cena tego produktu to ok 55zł, jednak bardzo często pojawia się on na promocji w drogerii Rossmann. 






Były produkty od GARNIER, przyszła pora na nowość od MIXA, jest nią krem z witaminą C oraz SPF 20. Produkt w swoim składzie zawiera witaminą Cg, która znana jest ze swoich właściwości antyoksydacyjnych, przeciwstarzeniowych, oraz wyrównujących koloryt skóry, dodatkowo także wspomaga walkę z przebarwieniami. Tego kremu jeszcze nie używałam, staram się nie otwierać nowych kosmetyków w momencie kiedy nie mam zużytych poprzednich. Kiedyś często zdarzało mi się otwierać nowy kosmetyk a ten, który używałam, szedł  w odstawkę i później wędrował do kosza. O nie, nie nie, już tak nie robię. Możecie być pewni, że jak już go przetestuję pojawi się recenzja na moim blogu albo IG. 




Dziękuję PureBeauty za ten cudowny prezent. 



Koniecznie napiszcie mi w komentarzu, czy wśród tych produktów są jakieś produkty, które są Waszymi ulubieńcami.





*współpraca barterowa PureBeauty