wtorek, 21 października 2025

#1 Ulubieńcy Pure Beauty “SO MELLOW”. Recenzja Ziaja Marshmallow – karmelizowany peeling cukrowy “Truskawkowy Puch”

 



Wracam do Was po dwóch tygodniach od momentu, kiedy odpakowałam najnowszy box Pure Beauty! 

Miałam już okazję dokładnie przetestować wszystkie produkty, więc dziś zapraszam Was na recenzję moich ulubieńców z tego pudełka. Na pierwszy ogień idzie Ziaja Marshmallow – karmelizowany peeling cukrowy “Truskawkowy Puch” 🍓💖


Bardzo lubię produkty marki Ziaja, bo zawsze łączą skuteczność z przyjemnością pielęgnacji – a ten peeling to prawdziwa perełka! Już przy pierwszym użyciu zachwyca cudownym, słodkim zapachem przypominającym pianki marshmallow i karmel. To taki zapach, który momentalnie poprawia humor i sprawia, że zwykły prysznic zamienia się w relaksujący, aromatyczny rytuał.





Kryształki cukru delikatnie, ale skutecznie usuwają martwy naskórek, pozostawiając skórę gładką, miękką i przyjemnie odżywioną. Co ważne – po użyciu skóra jest natłuszczona i elastyczna, więc nie ma potrzeby sięgania po balsam. To ogromny plus, szczególnie wtedy, gdy brakuje czasu, a chcemy, żeby ciało wyglądało pięknie i zdrowo.






Ten peeling to prawdziwy pielęgnacyjny przysmak – pachnący deser bez kalorii 🍓💫 Idealny na chłodne wieczory, kiedy chcemy zafundować sobie chwilę odprężenia i domowe SPA. Używanie go to czysta przyjemność, a zapach utrzymuje się na skórze jeszcze długo po kąpieli.


Jestem naprawdę zadowolona, że ten produkt znalazł się w pudełku Pure Beauty – znałam go już wcześniej i zawsze z ogromną radością do niego wracam. 💕 Jeśli lubicie słodkie, otulające zapachy i kosmetyki, które nie tylko pielęgnują, ale też poprawiają nastrój – koniecznie spróbujcie tego peelingu!



Produkt otrzymałam w ramach współpracy z matką PureBeauty 

wtorek, 14 października 2025

WELLOSOPHY by Oriflame – rytuał piękna i spokoju, który zaczyna się od Ciebie! Box od PureBeauty.




Czasami pielęgnacja to coś więcej niż tylko dbanie o cerę. To moment dla siebie – chwila oddechu, zatrzymania i świadomego kontaktu z własnym ciałem. I właśnie taki cel przyświeca nowej serii WELLOSOPHY od Oriflame, która w piękny sposób łączy świat wellness i kosmetyki. To nie tylko produkty – to cały rytuał, który pozwala się zrelaksować, odświeżyć i w naturalny sposób zadbać o skórę oraz samopoczucie.


Już samo opakowanie zestawu WELLOSOPHY robi ogromne wrażenie. Eleganckie pudełko, subtelne roślinne motywy i spokojna kolorystyka od razu wprowadzają nastrój relaksu. W środku znajdziemy idealnie skomponowany zestaw produktów do kompleksowego rytuału pielęgnacyjnego:

Exfoliate & Energise Face Mask – maseczkę złuszczającą i dodającą energii,

Refresh & Energise Face Mist – odświeżającą mgiełkę do twarzy,

Ageless & Blissful Face Oil-in-Serum – olejek-serum odmładzający z grzybami shiitake,

Gua-Shroom – masażer do twarzy.










Zacznij od oczyszczenia – maseczka Exfoliate & Energise

Pierwszym krokiem rytuału jest maseczka Exfoliate & Energise, która łączy w sobie delikatne działanie złuszczające z efektem odświeżenia i pobudzenia skóry. Jej kremowa konsystencja sprawia, że aplikacja to czysta przyjemność – nie zasycha na skórze, a podczas zmywania zamienia się w jedwabisty film, który nie pozostawia uczucia ściągnięcia.

Zawarte w niej naturalne ekstrakty roślinne przywracają cerze energię i zdrowy blask. Skóra po użyciu jest gładka, miękka i wyraźnie bardziej promienna. To doskonały sposób, by przygotować twarz na kolejne etapy pielęgnacji i ułatwić wchłanianie składników aktywnych.





Nawilż i odśwież – mgiełka Refresh & Energise

Po oczyszczeniu czas na mgiełkę Refresh & Energise – lekki kosmetyk, który działa jak oddech świeżego powietrza dla skóry. Jej formuła oparta na roślinnych ekstraktach natychmiast przynosi ulgę i przywraca naturalne nawilżenie. Mgiełka ma subtelny, świeży zapach, który koi zmysły i dodaje energii.

To idealny produkt nie tylko jako część rytuału WELLOSOPHY, ale także do codziennego stosowania – możesz spryskiwać nią twarz w ciągu dnia, aby odświeżyć makijaż lub poprawić sobie nastrój. Świetnie sprawdza się w pracy, podczas podróży, a także po treningu.

Po jej użyciu cera wygląda zdrowo i naturalnie, jak po krótkiej drzemce – wypoczęta, sprężysta i pełna życia.






Odmładzanie i blask – olejek-serum Ageless & Blissful

Serum Ageless & Blissful Face Oil-in-Serum to esencja luksusu i natury w jednym. Lekka, olejkowa formuła łączy w sobie głębokie odżywienie z efektem odmłodzenia. Jego kluczowym składnikiem są grzyby shiitake, znane z niezwykłych właściwości antyoksydacyjnych. To prawdziwy eliksir młodości – wspomaga regenerację skóry, poprawia jej elastyczność i chroni przed działaniem wolnych rodników.

Wystarczy kilka kropel, by skóra natychmiast nabrała blasku i miękkości. Serum nie jest tłuste – wchłania się błyskawicznie, pozostawiając satynowe wykończenie. Można je stosować zarówno rano (pod krem lub makijaż), jak i wieczorem, gdy skóra najbardziej potrzebuje ukojenia.

Zauważyłam, że po kilku dniach regularnego stosowania cera staje się gładsza, bardziej wypoczęta i promienna. Ten kosmetyk to jak odrobina luksusu w codziennej pielęgnacji – subtelny, skuteczny i pełen harmonii. 





Relaks i regeneracja – masaż Gua-Shroom

Na zakończenie rytuału przychodzi czas na coś wyjątkowego – masaż Gua-Shroom. Kamień w kształcie grzybka idealnie dopasowuje się do kształtu twarzy i okolic oczu.

Stosuję go z kilkoma kroplami serum Ageless & Blissful – w ten sposób masaż jest nie tylko relaksujący, ale też wspomaga wchłanianie składników aktywnych. Regularne stosowanie poprawia mikrokrążenie, zmniejsza opuchliznę, ujędrnia skórę i łagodzi napięcia mięśni twarzy.

Ten etap to mój ulubiony moment całego rytuału – prawdziwy masaż dla ciała i duszy. To chwila ciszy, w której można po prostu zamknąć oczy i być tu i teraz. 





Zestaw WELLOSOPHY od Oriflame to coś więcej niż kosmetyki. To filozofia harmonii, piękna i uważności – sposób na to, by codziennie znaleźć choć chwilę tylko dla siebie.

Każdy produkt w tym rytuale ma swoje znaczenie i razem tworzą one kompletny system pielęgnacji, który działa zarówno na skórę, jak i na zmysły.

Naturalne formuły, piękny design i subtelne zapachy sprawiają, że całość przypomina profesjonalny zabieg spa, tylko w bardziej osobistej, domowej wersji.

To idealny pomysł na prezent, ale też inwestycja w siebie – bo nic nie odmładza tak, jak chwila spokoju i troska o własne ciało. 





Już po tygodniu regularnego stosowania cera staje się gładsza, bardziej promienna i elastyczna. Maseczka dba o oczyszczenie, mgiełka o nawilżenie, a olejek-serum o regenerację. Masaż Gua-Shroom natomiast dodaje całemu rytuałowi elementu relaksu i uważności.

To pielęgnacja, która naprawdę działa – nie tylko na skórę, ale i na nastrój.


@oriflamepoland @purebeauty_pl

#OriflamePoland #wellosoph




wtorek, 7 października 2025

Pure Beauty “SO MELLOW” – kosmetyczna dawka pozytywnej energii!




Tym razem Pure Beauty postawiło na prawdziwą dawkę pozytywnej energii zamkniętą w jednym pudełku!  Już sam wygląd boxa wprawia w świetny nastrój, delikatne pastele, urocza lama i klimat, który od razu przywodzi na myśl leniwe jesienne popołudnia z kubkiem herbaty w dłoni. W środku znalazłam zestaw kosmetyków, które idealnie wpisują się w potrzeby skóry o tej porze roku, od nawilżenia po regenerację i odrobinę relaksu tylko dla siebie. 


Zajrzyjmy razem do środka i zobaczmy, co tym razem przygotowało Pure Beauty! 






Pudełko, jak zawsze, zachwycało estetyką i dbałością o każdy detal. Wypełnione po brzegi produktami prezentowało się niezwykle efektownie. W środku znalazła się również karteczka z opisem wszystkich kosmetyków oraz najważniejszymi informacjami o ich działaniu. To drobiazg, który sprawia, że całość jest jeszcze bardziej dopracowana








Bardzo lubię produkty marki Ziaja, a ten peeling to czysta przyjemność! Już przy pierwszym użyciu kusi słodkim zapachem przypominającym pianki marshmallow i karmel. Kryształki cukru skutecznie oczyszczają skórę, pozostawiając ją gładką, miękką i otuloną delikatnym filmem nawilżającym. To idealny rytuał na chłodne wieczory – pachnący deser bez kalorii. Bardzo dobrze znam ten produkt, bo kupowałam go już wiele razy i zawsze z ogromną przyjemnością do niego wracam. Cieszę się, że znalazł się w tym pudełku! Ma przepiękny, słodki zapach, który długo utrzymuje się na skórze, a naturalne kryształki cukru doskonale usuwają wszelkie zanieczyszczenia. Dodatkowo peeling świetnie natłuszcza, dzięki czemu po jego użyciu nie trzeba już sięgać po balsam, skóra pozostaje miękka, gładka i przyjemnie odżywiona.

To jeden z tych produktów, które potrafią poprawić humor samym zapachem. Idealny, gdy potrzebujesz chwili relaksu i domowego spa, sprawia, że zwykły prysznic zamienia się w prawdziwy, aromatyczny rytuał pielęgnacyjny. 




Tattoo Gel Eye Pencil od GOLDEN ROSETym razem w pudełku pojawił się także produkt do makijażu, żelowa kredka do oczu, która naprawdę robi wrażenie. Posiada nowoczesną żelową formułę, która łatwo się aplikuje i zapewnia gładkie, półmatowe wykończenie. Kredka utrzymuje się aż do 24 godzin, jest wodoodporna, wegańska i odporna na rozmazywanie. Idealna do wyrazistej kreski lub smoky eye. Kolor jest intensywny, a trwałość zachwyca.
W pudełkach pojawiały się różne warianty kolorystyczne, a ja otrzymałam piękny srebrny odcień. Ostatnio nie używam tego typu produktów do makijażu oczu, ale myślę, że można z niego stworzyć naprawdę ciekawy, oryginalny look, szczególnie jeśli połączy się go z innymi metalicznymi odcieniami lub wykorzysta do podkreślenia dolnej powieki.



Serum od Aloesove to produkt, który zachwyca swoją skutecznością i komfortem stosowania. Jest silnie nawilżające i doskonale sprawdza się zarówno jako samodzielny kosmetyk na dzień, jak i baza pod makijaż. W swoim składzie posiada filtr SPF 30, który chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, oraz witaminę C, która dodatkowo wzmacnia ochronę przed negatywnymi czynnikami zewnętrznymi i działa rozjaśniająco. Serum doskonale nawilża, łagodzi podrażnienia i pomaga redukować zaczerwienienia, dzięki czemu skóra staje się miękka, gładka i odżywiona. Jego lekka konsystencja szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy, co czyni go idealnym do codziennej pielęgnacji.

Dodatkowo to serum łączy skuteczność z przyjemnością stosowania. Delikatny zapach i aksamitna formuła sprawiają, że codzienna pielęgnacja staje się prawdziwym rytuałem. To produkt, który zapewnia kompleksowe nawilżenie i ochronę w jednym, będąc doskonałym wyborem dla każdego, kto chce zadbać o zdrowy i promienny wygląd skóry.



To medyczna rumiankowa pasta do zębów od AMINOMED z wysoką zawartością wyciągu z główek kwiatu rumianku pospolitego, stworzona z myślą o codziennej pielęgnacji jamy ustnej. Skupia się na potrzebach wrażliwych zębów i dziąseł, łagodnie dbając o ich zdrowie. Rumianek działa kojąco, a pasta skutecznie odświeża oddech i oczyszcza zęby. Nigdy wcześniej nie używałam pasty rumiankowej, więc byłam bardzo ciekawa, jak będzie w smaku. Okazało się, że ma miętowy aromat, co bardzo mi odpowiada, a przy tym rzeczywiście świetnie oczyszcza zęby. Doskonale sprawdza się przy moich wrażliwych dziąsłach, dając uczucie świeżości i komfortu. Idealna do codziennej pielęgnacji dla osób, które szukają delikatnej, a jednocześnie skutecznej pasty do wrażliwych zębów.


Kolejnym produktem w pudełku jest serum, Radical Lash Architect Serum zagęszczające i pobudzające wzrost rzęs, które ma za zadanie mocno pobudzić wzrost rzęs, a dodatkowo je wzmocnić i nawilżyć. Jest to specjalistyczny produkt o potrójnym działaniu – jednocześnie doskonale nawilża, odżywia i regeneruje rzęsy, a przy tym pogłębia ich naturalny kolor. Dzięki temu rzęsy stają się wyraźnie mocniejsze, odporne na wypadanie, bardziej elastyczne i lśniące. Serum ma lekką, żelową konsystencję i wygodny aplikator, co ułatwia codzienną aplikację. Regularne stosowanie, najlepiej wieczorem, przynosi zauważalne efekty – rzęsy wyglądają na gęstsze, mocniejsze i zdrowsze. Formuła produktu jest wegańska, zawiera aż 96% składników pochodzenia naturalnego, jest bezzapachowa i bezpieczna nawet dla wrażliwych oczu. To must-have dla osób, które marzą o naturalnym, wyraźnym efekcie bez przedłużania i sztucznych rzęs – serum działa skutecznie, a przy tym delikatnie, dbając o kondycję włosków i ich zdrowy wygląd.



Beaute Marrakech kosmetyczny olej z nasion gorczycy, to produkt, który potrafi naprawdę zaskoczyć! Stymuluje porost włosów, odżywia i wzmacnia skórę głowy, dzięki czemu włosy stają się mocniejsze, zdrowsze i bardziej lśniące. Świetnie sprawdza się do olejowania włosów, wzmacnia cebulki i przyspiesza wzrost, ale jego zastosowanie nie ogranicza się tylko do włosów. Można go także używać na skórę ciała, ponieważ łagodzi stany zapalne, wspiera regenerację i wykazuje działanie rozgrzewające, co czyni go świetnym produktem do masażu. Muszę przyznać, że na początku trochę obawiałam się intensywnego zapachu oleju, który jest mocno ziołowy, ale okazał się on wcale nie przeszkadzać w użytkowaniu. To wielofunkcyjny kosmetyk, który warto mieć w swojej pielęgnacji, jeśli zależy Ci na wzmocnieniu włosów, poprawie kondycji skóry głowy i naturalnym wsparciu regeneracji ciała.



Beaute Marrakech, naturalne mydło kaktusowe. Mydło zachwyca swoim naturalnym składem i orientalnym zapachem. Delikatnie oczyszcza skórę, nie przesuszając jej, a po użyciu pozostawia uczucie miękkości i odświeżenia. Lekko roślinny aromat przenosi prosto do marokańskiego hammamu, co sprawia, że codzienna pielęgnacja staje się małym rytuałem. W swojej pielęgnacji bardzo lubię sięgać po naturalne produkty, a to mydło z olejem z opuncji figowej to prawdziwy hit. Oprócz pięknego wyglądu, świetnie działa – ma za zadanie nie tylko oczyszczać, ale również nawilżać i regenerować skórę, pozostawiając ją gładką i odżywioną. To idealny wybór dla osób, które cenią sobie naturalną pielęgnację, skuteczność i przyjemność stosowania w jednym produkcie.



Prosalon Professional, dwufazowy płyn do prostownicy, to produkt który stał się moim ulubieńcem od pierwszego użycia. Kiedy widzę produkty do włosów w pudełkach Pure Beauty, bardzo się cieszę, ponieważ to właśnie takie produkty uwielbiam testować najbardziej. Dwufazowy płyn Prosalon Professional został stworzony, aby chronić włosy przed wysoką temperaturą prostownicy czy suszarki. Produkt nadaje włosom jedwabistą gładkość, ułatwia rozczesywanie i dodatkowo intensywnie nawilża, a wszystko dzięki zawartości prowitaminy B5. Włosy po użyciu są miękkie, błyszczące i dobrze odżywione, a jego przyjemny zapach od razu kojarzy mi się z produktami stosowanymi w profesjonalnych salonach kosmetycznych. To idealny produkt dla osób, które często stylizują włosy na ciepło, a jednocześnie chcą zadbać o ich kondycję i zdrowy wygląd.



MiyaCosmetics Beauty Lab Ukojenie – kremowy żel myjący do twarzy czyli mój kolejny ulubieniec z tego pudełka. Ten delikatny, kremowy żel do twarzy oczyszcza skórę, nie wysuszając jej i pozostawiając ją miękką oraz ukojoną. Produkt używałam już kiedyś i byłam bardzo zadowolona z jego działania na mojej skórze, dlatego tym bardziej cieszę się, że znalazł się w tym pudełku od Pure Beauty. Żel ma aksamitną, kremową konsystencję, która delikatnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń oraz nadmiaru sebum, a przy tym jest łagodny i bezpieczny również dla okolic oczu. Produkt jest bezzapachowy, nawilża skórę i pozostawia ją miękką, bez uczucia ściągnięcia, co sprawia, że idealnie sprawdza się w codziennej pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej lub po zabiegach. To produkt, który łączy skuteczność oczyszczania z delikatnością i komfortem stosowania, dzięki czemu codzienny rytuał pielęgnacyjny staje się przyjemnością.




Lamel, róż w żelowej formie, kolor Dragon Fruit. Byłam bardzo zaskoczona, kiedy zobaczyłam ten produkt w pudełku, ponieważ wiele razy widziałam go na Instagramie i bardzo chciałam go przetestować. Uwielbiam takie wielozadaniowe kosmetyki, a właśnie tym produktem mogę podkreślić nie tylko policzki, ale także usta. Róż w żelowej formie daje efekt świeżej, naturalnej cery. Kolor Dragon Fruit to soczysty, lekko malinowy odcień, który pięknie stapia się ze skórą. Produkt ma przyjemną galaretkowatą konsystencję, świetnie się rozciera, nie tworzy plam i zapewnia efekt zdrowego blasku – jak po spacerze na świeżym powietrzu. To idealny wybór dla fanek make-upu „no make-up” i dla wszystkich, którzy cenią sobie szybkie, wielofunkcyjne rozwiązania w codziennej kosmetyczce.




Forget me not – Walk on the Beach, perfumowane serum do rąk. To zdecydowanie coś więcej niż zwykły krem do rąk. Perfumowane serum „Walk on the Beach” ma lekką, ale bogatą konsystencję, błyskawicznie się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy, a jednocześnie intensywnie odżywia i regeneruje dłonie. Produkt jest w 100% wegański, a jego składniki w 97% pochodzenia naturalnego. Serum ma bardzo przyjemny zapach, który łączy świeżość grejpfruta i bergamotki z nutami cedru, kwiatów i ciepła słońca. To elegancka, morska kompozycja, która od razu przypadła mi do gustu. Produkt świetnie regeneruje skórę, odżywia ją i pozostawia miękką oraz gładką, co czyni go idealnym wyborem na sezon jesienno-zimowy, gdy dłonie wymagają szczególnej ochrony. Dodatkowo bardzo podoba mi się opakowanie, które dzięki wygodnemu dozownikowi pozwala na łatwe aplikowanie odpowiedniej ilości produktu.



W pudełku od Pure Beauty znalazłam także voucher do wykorzystania na usługi dostępne w salonach Depilacja.pl o wartości 300 zł. To fantastyczna niespodzianka, która pozwala skorzystać z profesjonalnych zabiegów depilacji



Ta edycja Pure Beauty była prawdziwym hitem! Motyw lamy na różowym tle doskonale oddaje klimat zawartości – lekki, przyjemny i pełen pozytywnej energii. Każdy produkt wnosi coś wyjątkowego do codziennej pielęgnacji. To jedno z tych pudełek, które nie tylko cieszy oko, ale też inspiruje do nowych rytuałów piękna. 💗🦙






Pudełko otworzyłam w ramach współpracy z PureBeauty