wtorek, 9 maja 2017

Uszyj to sama! Jak uszyć futrzane dodatki do torebki? efutro.com.pl [anna koper]





Cześć!
Jakiś czas temu obiecałam dla Was serię filmów, w których przedstawię kilka propozycji,  co można wyczarować z futerkowego materiału. 
Na moim kanale pojawiły się już dwa filmy ( w tym tygodniu pojawi się kolejny! ), jednak o tym ostatnim zapomniałam wspomnieć na blogu. 
Jak pewnie zauważyliście pojawił się już film z futrzanym kołnierzem oraz futerkowymi dodatkami do torebek, o których właśnie dziś będzie mowa. 


W tym poście nie pokażę Wam jak krok po kroku wykonać "lisi ogon" ponieważ wszystko jest dokładnie pokazane na filmie, do którego obejrzenia babaaaardzo zachęcam! ;)





Wszystkie futra, z którymi miałam możliwość pracować są sztuczne, a mimo to prezentują się znakomicie! Futerka pochodzą ze strony efutro.com.pl

W filmie zaprezentuję dwa różne materiały

JENOT (czarny) oraz FOX (szary)








Zacznę może od tego, że wykonanie takiego dodatku do naszej torebki jest bardzo proste!
Na początku chciałam wykorzystać w tym DIY maszynę do szycia, jednak stwierdziłam, że zwykła igła i nitka w tym przypadku też świetnie sobie poradzą.  Tym bardziej,że nie każdy posiada maszynę do szycia, a chciałam udowodnić,że każdy z Was jest w stanie uszyć coś takiego.


Jako pierwszego przedstawię Wam liska, piękny szary materiał charakteryzujący się długim włosiem, jest bardzo delikatny w dotyku.
Jest to kawałek, który został mi z poprzedniego projektu, nie lubię wyrzucać rzeczy ponieważ wiem, że kiedyś  może się akurat coś przydać, akurat tak też było w tym przypadku. 




Na początku musimy mniej więcej określić wielkość oraz kształt.
Ja długo nie mogłam się zdecydować,dlatego też mój materiał jest tak pomazany (na filmie).






Oczywiście potrzebujemy także kilka dodatków! 





Kiedy mamy już wycięty materiał, wystarczy go złożyć na pół i zszyć.
Muszę przyznać, że materiał futerkowy wybaczy nam wszystko. Jak widzicie nie przywiązałam dużej uwagi do zszycia materiału, chciałam zrobić to jak najszybciej, przecież i tak tego nie widać.




Po zszyciu materiału wystarczy przewrócić materiał na drugą stronę i możemy przejść do ostatniej części DIY.

Ja postanowiłam doszyć krótki łańcuszek oraz zapięcie, abym mogła przyczepić ogon do torebki!








A tak prezentuje się czarny JENOT!
To mój ulubieniec, z którego w najbliższym czasie będę szyła kamizelkę! Szczerze? Już nie mogę doczekać się jesieni oraz zimy, będzie idealna!
Hmm chociaż patrząc na obecną pogodę, teraz też przydałaby się taka futerkowa kamizelka!






W tym przypadku materiał posiada dłuższe włosie, które bardzo ładnie się prezentuje!
Myślę,że wybrałam idealny materiał właśnie na kamizelkę.



















W filmiku zaprezentowałam Wam dwie torebki, z którymi najczęściej noszę futrzane dodatki. Jak dla mnie świetnie prezentują się z boho workiem od MANZANA oraz elegancką torebką od SinSay.













Koniecznie napiszcie mi co sądzicie o tym tutorialu :)












dziękuję :)


efutro.pl ANZA - profesjonalny skład fabryczny materiałów futrzanych i skór






xoxo





czwartek, 4 maja 2017

XFEM-LAKIERY HYBRYDOWE [anna koper]



Cześć ;) 

W ostatnim czasie lakiery hybrydowe stały się bardzo popularne.Wiele z nas zamiast iść do kosmetyczki woli wykonać swój manicure w domu - ja także. 
Obecnie na rynku jest wiele firm, które w swojej ofercie posiadają właśnie lakiery hybrydowe, jedne są droższe inne natomiast tańsze, więc każdy znajdzie coś dla siebie. 

Ci, którzy obserwują mnie na blogu czy Instagramie zauważyli pewnie, że miałam możliwość testowania lakierów hybrydowych wielu firm. Jednak to nie przeszkadza mi w testowaniu kolejnych. 
Dziś chciałam Wam przedstawić firmę Xfem, dzięki, której miałam możliwość testowania lakiery one step, dzięki którym mój manicure wykonuję jeszcze szybciej. 

Dzisiejszy post będzie prezentacją lakierów, dodatkowo napiszę moje pierwsze wrażenie na ich temat. W kolejnych postach zaprezentuję Wam kilka stylizacji paznokci, które wykonałam dzięki tym lakierom. 







Jak zawsze długo zastanawiałam się jaki kolor wybrać! Chyba każda z nas ma ten sam problem. 
Jak widać zdecydowałam się na piękny cytrynowy kolor, do tego mięta i oczywiście nie mogło zabraknąć różowego.







W jednym z postów wspomniałam, że zrezygnowałam z malowania paznokci zwykłym lakierem ze względu na czas, który "marnowałam" na czekanie aż lakier wyschnie. Z lakierami hybrydowymi jest o wiele lepiej, utwardzam paznokcie w lampie i gotowe, nie muszę martwić się o odciski,które pojawiają się zazwyczaj przy użytkowaniu zwykłych lakierów. 
Czasami jednak denerwuje mnie to, że najpierw trzeba położyć bazę, top, pozbywać się klejących warstw. Dlatego też chciałam wypróbować czegoś nowego, co skróci czas wykonywania mojego manicure. Lakiery one step okazały się świetne.






Pierwsza rzecz, która bardzo mnie zaskoczyła to intensywność kolorów! Już jedna warstwa lakieru, świetnie prezentuje się na paznokciach, a  ich konsystencja  umożliwia łatwą oraz precyzyjną aplikacje. Warto także wspomnieć o pędzelku, który jest idealnej wielkości.
 Dodatkowo formuła lakierów sprawia, że nie musimy martwić się o piękny połysk na naszych paznokciach. 





 XFEM 5 - TUTAJ

Kolor o numerze 5 jest bardzo oryginalny, brudny róż wpadający w fiolet. Jeszcze takiego koloru nie miałam!
Obecnie to właśnie on znajduje się na moich paznokciach. 









XFEM 4 - TUTAJ


Żółte szaleństwo, idealne na letni czas. Cieszę się,że posiadam kolor lakieru, który idealnie pasuje do mojego samochodu iiii torebki! :)
Jedna warstwa pięknie pokrywa płytkę paznokci.













XFEM 13 - TUTAJ

Kolor miętowy to dla mnie must-have! Daje delikatny efekt, który lubię na swoich paznokciach. W tym przypadku najlepiej prezentują się dwie warstwy lakieru.







Trwałość lakierów jest bardzo dobra. Jak każda kobieta wykonuję wiele czynności, zmywanie sprzątanie a przy tym niestety nie używam rękawiczek.
Lakier trzymał się na moich paznokciach ok 10 dni, myślę, że wytrzymałby dłużej tylko niestety jak to ja za długo nie mogę mieć jednego koloru paznokci.













Jakiś czas temu zmieniłam swoją starą lampę UV na to małe cudo.
Zamówiłam ją na allegro za 15zł! 
Świetnie utwardza lakiery Xfem już w 60sekund!










Koniecznie dajcie znać w komentarzach jakiej firmy lakiery hybrydowe  lubicie najbardziej?







piątek, 28 kwietnia 2017

#7 DROGERIA ESTRELLA Recenzja Bourjois Rouge Edition Velvet Matowa pomadka do ust #testowaniezdrogeriąestrella







 Bourjois Rouge Edition Velvet Matowa pomadka do ust  

 #testowaniezdrogeriąestrella












OPIS

Pomadka, która zapewnia niewiarygodne, matowe wykończenie makijażu ust. Jej innowacyjna formuła została wzbogacona w czyste pigmenty i lotne olejki, dając uczucie lekkości i gwarantując wyjątkowy komfort. Jedwabiście gładka konsystencja łatwo rozprowadza się na ustach, nawilżając je oraz zapewniając długotrwały rezultat do 24 godzin.










O matowych pomadkach Bourjois napisano już chyba wszystko i wszędzie. Tym razem ja napiszę kilka zdań jak sprawdziła się ta matowa pomadka u mnie. 
Zacznę może od ceny, na stronie Drogerii Estrella dostaniemy ją już za 29zł.
Gama pomadek Rouge Edition Velvet jest ogromna, ich celem jest nadanie matowego wykończenia ust, bez wysuszenia ich, czy tworzenia nieestetycznej skorupy. 

Niestety tym razem także otrzymałam kolor pomadki, który nie pasuje do mnie. Jestem zakochana w czerwonych szminkach, zawsze podziwiam zdjęcia dziewczyn, które mają na swoich ustach elegancki czerwony kolor. Ja niestety należę do tych, którym niestety nie pasuje ten odcień szminki. 

I znowu ten sam problem, pomadka jest świetna, tylko nie ten kolor.
Pomadka trzymała się na moich ustach przez ok 4h, nie straszne było jej picie czy jedzenie. Ścierała się dość równomiernie, począwszy od środka ust. Usta po nałożeniu pomadki, delikatnie błyszczą, jednak po kilku chwilach zastyga i pojawia się piękny mat. 
Produkt posiada lekką konsystencję coś w stylu musu i świetny aplikator, którym możemy wykonać staranny makijaż oraz bez problemu wykonturować usta.
Nie zauważyłam aby produkt wysuszył moje usta, za co oczywiście plus.












Moim zdaniem pomadki Bourjois jak najbardziej zasługują na swoją popularność!
Jedynym minusem jest ich cena, w stacjonarnej drogerii zapłacimy za nią nawet 55zł, jak dla mnie to wielka przesada!

Całe szczęście, że istnieją internetowe drogerie takie jak Estrella, dzięki niej otrzymamy produkt o połowę taniej!