Box Pure Beauty – SWEET VALENTINE ponownie udowodnił, że te edycje mają wyjątkowy talent do trafiania w moje kosmetyczne potrzeby. W środku znalazłam produkty, które od dawna chodziły mi po głowie, takie, które planowałam przetestować „przy okazji”, a także kilka niespodzianek, o których istnieniu nawet nie wiedziałam – a teraz już wiem, że bardzo się polubimy.
Maska z Glinką marki so!flow została stworzona z myślą o pielęgnacji skóry głowy wymagającej oczyszczenia i regulacji wydzielania sebum. Jej formuła oparta na glince skutecznie oczyszcza skórę, absorbuje nadmiar sebum oraz usuwa zanieczyszczenia i pozostałości po produktach stylizujących. Skóra głowy staje się lżejsza, odświeżona i bardziej komfortowa, a włosy u nasady zachowują świeżość na dłużej.
Czasami lubię sięgnąć po tę maskę, aby dokładnie oczyścić skórę głowy, szczególnie po intensywnych stylizacjach. Jej delikatny, tropikalny zapach, świeży i lekko owocowy, sprawia, że pielęgnacja staje się przyjemnym rytuałem. Uważam, że jest to produkt idealny dla każdej osoby, która chce zadbać nie tylko o włosy, ale także o zdrowie i komfort skóry głowy.
Ten krem marki Dermedic to prawdziwy ratunek dla bardzo suchej i podrażnionej skóry. Przynosi natychmiastową i długotrwałą ulgę, łagodzi uczucie napięcia, swędzenia i suchości, a dzięki delikatnej formule może być stosowany codziennie, nawet u dzieci od pierwszego dnia życia.
Unikatowa kompozycja składników, łącząca kwasy Omega 3, 6 i 9, β‑glukan oraz wodę termalną o działaniu kojącym, wspomaga regenerację naskórka po mikrourazach i wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry. Krem dobrze się wchłania, nie obciążając skóry, pozostawiając ją miękką i komfortową.
W pudełku znalazłam produkt pełnowymiarowy w cenie 54,99 zł, który sprawdzi się zarówno w codziennej pielęgnacji, jak i w chwilach większego dyskomfortu skóry. To idealny wybór dla każdej osoby dbającej o władzę i komfort skóry.
Zawsze cieszę się, kiedy w pudełku pojawiają się produkty do pielęgnacji włosów, a szampon enzymatyczny Artishoo to prawdziwe odkrycie. Doskonale oczyszcza skórę głowy ze wszystkich zanieczyszczeń i nadmiaru sebum, wspomagając naturalny proces odnowy naskórka, a jednocześnie pozostaje delikatny i przyjazny dla włosów.
Formuła szamponu zawiera aż 89% składników pochodzenia naturalnego, w tym bromelainę – enzym roślinny z ananasa, który delikatnie złuszcza skórę głowy, kwas fitowy wspomagający regenerację naskórka oraz ekstrakt z karczocha, który wygładza włosy, ułatwia ich rozczesywanie i ogranicza puszenie. Dodatkowo naturalny czynnik nawilżający (NMF) pomaga utrzymać odpowiedni poziom wilgoci skóry głowy.
Produkt wyróżnia się również bardzo przyjemnym, delikatnym zapachem, który sprawia, że codzienna pielęgnacja staje się wyjątkowo komfortowa. Opakowanie o pojemności 150 ml wyposażone w praktyczny dozownik umożliwia precyzyjne dawkowanie produktu i wygodne stosowanie.
Szampon kosztuje około 32 zł, co w połączeniu z jego naturalnym składem i efektem świeżej, odświeżonej skóry głowy daje świetny stosunek jakości do ceny. To produkt idealny dla każdego, kto chce dbać nie tylko o włosy, ale również o komfort i zdrowie skóry głowy.
Zawsze uśmiecham się, kiedy w pudełku Pure Beauty pojawiają się produkty do pielęgnacji okolic oczu, a szczególnie takie, które bazują na składnikach naturalnych. Krem pod oczy marki Vianek to właśnie taki kosmetyk, delikatny, skuteczny i przyjemny w codziennym stosowaniu.
Produkt został stworzony z myślą o skórze suchej i wrażliwej, która potrzebuje intensywnego nawilżenia i ukojenia. Jego formuła zawiera aż 99% składników pochodzenia naturalnego, w tym ekstrakt z nasion lnu, który wspiera nawilżenie i komfort delikatnej skóry pod oczami. Dodatkowo krem wzbogacono o olej z kiełków pszenicy, witaminę E oraz kwas hialuronowy, które poprawiają elastyczność skóry, łagodzą przesuszenie i wspomagają naturalną regenerację.
Krem ma lekką, szybko wchłaniającą się konsystencję, dzięki czemu świetnie sprawdza się jako baza pod makijaż oczu i może być stosowany również jako nawilżająca maseczka pod oczy na noc.
Produkt kosztuje około 46 zł, co w połączeniu z naturalnym składem i uniwersalnym działaniem czyni go bardzo atrakcyjnym wyborem do codziennej pielęgnacji delikatnej skóry wokół oczu.
Praktycznie za każdym razem, biorąc prysznic, sięgam po peelingi, bo jestem wielką fanką wszelkiego rodzaju kawowych, solnych i cukrowych peelingów. Uwielbiam moment, kiedy mogę zadbać o skórę, złuszczyć martwy naskórek i poczuć przyjemne orzeźwienie. Peeling MultiWygładzający marki Tutti Frutti to kolejny produkt, który w pełni spełnia moje oczekiwania – skutecznie oczyszcza skórę, pozostawiając ją gładką, rozświetloną i miękką.
Produkt zawiera naturalne drobinki peelingujące, enzymy owocowe, olejek cytrusowy, ekstrakt z yuzu oraz glicerynę, które wspierają złuszczanie martwego naskórka i delikatnie nawilżają skórę. Dodatkowo peeling ma bardzo przyjemny, orzeźwiający zapach, który uprzyjemnia codzienny rytuał pielęgnacyjny. Produkt nakładamy na skórę, wykonujemy delikatny masaż, pozostawiamy na około 10 minut, aby wszystkie składniki mogły w pełni zadziałać, a następnie dokładnie spłukujemy.
Cena produktu wynosi około 25 zł, co w połączeniu z naturalnym składem i skutecznością sprawia, że jest to świetny wybór dla każdego, kto chce mieć gładką, promienną i odświeżoną skórę.
Hean Ever Glow puder rozświetlający to puder, który początkowo budził we mnie lekkie obawy – miałam wrażenie, że intensywnie rozświetlające produkty mogą być trudne w użyciu lub wyglądają zbyt mocno na skórze. Jednak ten puder zupełnie zmienił moje myślenie. Jego jedwabista, lekka formuła z mieniodymi się mikro‑perełkami pięknie rozprasza światło, tworząc efekt subtelnego, promiennego blasku, który wygląda bardzo naturalnie na twarzy. Mikroperełki nie są nachalne, a dzięki ich właściwościom skóra twarzy wygląda bardziej gładko, a pory są optycznie stłumione i mniej widoczne.
Puder doskonale wygładza rysy twarzy i utrwala makijaż, nadając mu świeży, promienny efekt bez obciążania skóry, dzięki czemu sprawdza się świetnie zarówno na co dzień, jak i przy bardziej wyjściowych makijażach. Formuła jest lekka i „niewyczuwalna”, a rozświetlenie, które daje, wygląda bardzo estetycznie nawet przy jasnej karnacji.
Bardzo lubię, kiedy w pudełkach Pure Beauty pojawiają się produkty do makijażu, szczególnie takie, które faktycznie robią różnicę w codziennej rutynie. Cieszę się, że coraz częściej mogę testować kosmetyki kolorowe w tych edycjach. Cena tego produktu to około 35 zł, co w połączeniu z jego efektem i wydajnością uważam za bardzo dobry stosunek jakości do ceny.
Ostatnio moje suche, szorstkie dłonie zostały prawdziwie uratowane dzięki silnie regenerującej masce do rąk Nivelazione. Produkt został stworzony z myślą o skórze wymagającej intensywnego nawilżenia i regeneracji, a jego formuła zawiera 15% mocznika, kwas hialuronowy oraz kolagen, dzięki którym dłonie stają się miękkie, gładkie i wyraźnie odżywione.
Maska bardzo dobrze nawilża i zmiękcza skórę, a jej przepiękny zapach sprawia, że stosowanie jej jest prawdziwą przyjemnością. Co więcej, jest to produkt idealny do używania na noc – rano budzimy się z cudownie gładkimi dłońmi, które wyglądają i czują się jak po profesjonalnej pielęgnacji.
Cena maski wynosi około 11 zł, co w połączeniu z jej skutecznością i przyjemną formułą czyni ją wyjątkowo atrakcyjnym produktem. Tym razem w pudełku Pure Beauty można było otrzymać jeden z trzech losowo wybranych produktów do pielęgnacji dłoni, a w innych edycjach znajdowały się kremy do rąk. Bardzo się cieszę, że w moim pudełku znalazła się właśnie ta maska – stała się moim ulubieńcem już od pierwszego użycia i z pewnością będę po nią sięgać regularnie.
Uwielbiam różnego rodzaju maseczki – najczęściej sięgam po te w płachcie, ale kiedy w moim pudełku Pure Beauty zobaczyłam węglową czarną maskę peel‑off marki Biotaniqe, byłam bardzo ciekawa, jak sprawdzi się ta forma.
Maska została stworzona, aby natychmiast odblokować i ściągnąć pory, usunąć martwy naskórek, zredukować nadmiar sebum oraz zapobiegać niedoskonałościom. Dzięki temu skóra twarzy ma nabrać blasku, odzyskać równomierny koloryt i zdrowy wygląd.
W formule znajdziemy aktywny węgiel z drzewa Ubame, który oczyszcza skórę, ekstrakt z dzikiej róży, który łagodzi i neutralizuje działanie wolnych rodników, oraz wodę probiotyczną pro.aQua, wspierającą naturalną mikroflorę skóry. Produkt ma przyjemny zapach i wygodną konsystencję peel‑off, która ułatwia aplikację.
Koszt maski to około 24 zł, co w połączeniu z naturalnymi składnikami i skutecznością czyni ją atrakcyjnym produktem do włączenia do pielęgnacji twarzy. Bardzo się cieszę, że w moim pudełku pojawiła się właśnie ta maska i nie mogę się doczekać, żeby ją w końcu przetestować.
Zawsze, kiedy w pudełkach Pure Beauty pojawiają się tusze do rzęs, jestem bardzo zadowolona. Ten produkt to dla mnie codzienny must-have – praktycznie nigdy nie wychodzę z domu bez pomalowanych rzęs. Uwielbiam kosmetyki marki Max Factor i do tej pory żaden z ich tuszy mnie nie rozczarował.
2000 Calories Long Lash fantastycznie rozdziela i wydłuża rzęsy, nadając im wyrazisty efekt, który podkreśla spojrzenie. Efekt utrzymuje się przez cały dzień – tusz się nie osypuje, nie rozmazuje, a zmycie go jest szybkie i bezproblemowe. Szczoteczka jest świetnie zaprojektowana, dzięki czemu malowanie rzęs jest łatwe, precyzyjne i daje piękne uniesienie każdej z nich.
To tusz, który łączy wygodę codziennego użycia z efektem profesjonalnego makijażu. Na pewno pokażę Wam na moim Instagramie, jaki efekt daje na moich rzęsach – myślę, że pokochacie go tak samo jak ja. Cena produktu wynosi około 46 zł, co w połączeniu z jego trwałością i jakością sprawia, że jest to jedna z najlepszych inwestycji w codzienny makijaż oczu.
Golden Rose Pure Matte Matowa Pomadka do Ust to matowa pomadka o pudrowym, aksamitnym wykończeniu, która znalazła się w moim pudełku Pure Beauty i od razu przykuła moją uwagę. Zawsze bardzo się cieszę, kiedy pojawiają się w pudełkach produkty do makijażu – to jedne z moich ulubionych elementów beauty boxów.
Pomadka ma bardzo delikatną, miękką formułę, która ułatwia aplikację i pozwala uzyskać subtelne, pudrowo‑matowe wykończenie ust, bez uczucia wysuszenia czy ciężkości. Formuła jest wzbogacona o kwas hialuronowy, olejek jojoba oraz witaminę E, które wspomagają nawilżenie, odżywienie i komfort noszenia, dzięki czemu matowy efekt nie wpływa negatywnie na kondycję ust. W rezultacie usta pozostają miękkie i gładkie, a kolor wygląda estetycznie i trwa przez dłuższy czas.
Otrzymałam odcień 122, który świetnie sprawdza się w codziennych makijażach – jest intensywny, a jednocześnie elegancki i uniwersalny. Pomadka kosztuje około 20 zł, co biorąc pod uwagę jej komfort noszenia i pielęgnujące składniki, uważam za bardzo dobą wartość w tej półce cenowej.
To produkt, który łączy w sobie efekt pięknego makijażu i codziennej pielęgnacji ust, dlatego z chęcią będę testować ją dalej i pokazywać Wam efekty także na moim Instagramie.
Efektima – hydrożelowe płatki pod oczy Retinol & Vitamins to kolejny produkt, który znalazł się w moim pudełku Pure Beauty, i od razu skradł moje serce. Praktycznie codziennie nakładam te płatki pod oczy i naprawdę widzę, jak korzystnie wpływają na moją skórę. Zawsze bardzo lubię produkty marki Efektima – często sama je kupuję, bo ich działanie i przyjemna formuła nigdy mnie nie zawiodły.
Hydrożelowe płatki zawierają retinol, który wspiera elastyczność i regenerację skóry, oraz witaminę C i witaminę E, które pomagają chronić delikatną skórę przed działaniem wolnych rodników i wspierają jej promienny wygląd. Formuła płatków zawiera także składniki nawilżające, dzięki którym skóra wokół oczu pozostaje miękka, gładka i komfortowa.
Bardzo lubię trzymać je przed użyciem w lodówce, bo efekt lekkiego chłodzenia daje dodatkowe orzeźwienie i ukojenie zmęczonej skórze. To produkt, który w pełni spełnia moje oczekiwania i na pewno pozostanie stałym elementem mojej codziennej pielęgnacji pod oczy.
Jestem zachwycona tym pudełkiem Pure Beauty, bo znalazło się w nim coś zarówno do pielęgnacji, jak i do makijażu. Każdy produkt jest starannie dobrany i już teraz mogę powiedzieć, że wszystkie na pewno będą przeze mnie przetestowane, tym bardziej że część z nich już od pierwszego użycia znalazła się w mojej codziennej rutynie.
Już mam kilka ulubieńców z tego pudełka – produkty, które naprawdę sprawiają, że pielęgnacja staje się przyjemnością, a makijaż jeszcze łatwiejszy i piękniejszy. Nie mogę się doczekać, aby w pełni wykorzystać każdy z nich i podzielić się wrażeniami w kolejnych postach. To naprawdę wyjątkowe zestawienie kosmetyków, które inspiruje do dbania o siebie każdego dnia.















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Wszystkie chamskie i wulgarne komentarze nie są tu mile widziane. Pozdrawiam :)