czwartek, 28 kwietnia 2011

;x


Teoretycznie czuje się kiepsko a praktycznie jest tysiąc razy gorzej. To co zaplanowałam tylko w pewnej części udało mi się wykonać, nawet teraz powinnam siedzieć przy polskim a ja znowu rozpisuję się na temat mojej egzystencji... Mam nieciekawy humor i w związku z tym na nic nie mam ochoty...
Na jutro naszykowałam już ,,przymusowy,, uśmiech, przynajmniej obejdzie się bez pytań... Czy znowu wróciło to, z czym tak dzielnie walczyłam przez te 3 lata?
Zdecydowanie, choroba motywuje do przemyśleń, a przemyślenia... przemyślenia motywują do działań...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wszystkie chamskie i wulgarne komentarze nie są tu mile widziane. Dziękuję za każdy komentarz. Pozdrawiam :)