poniedziałek, 12 września 2011

Zimmmaaa.... więc EMU

Czas tak szybko mija, że zanim się obejrzymy będzie już zima...
Ja powoli się szykuję na jej nadejście,  w szafie zawitały sweterki, wyciągnęłam wszystkie apaszki szaliki..... a dzisiaj zamówiłam moje ulubione buty.. Emutki





Pewnie będzie wielkie wow... ponieważ jeszcze niedawno byłam wielką przeciwniczką zabijania zwierząt (choć nadal jestem wegetarianką, i to już się nie zmieni.... nigdy)  na takie cudeńka, jednak człowiek się zmienia, a raczej jego poglądy.  Stwierdziłam, że co bym nie robiła, ile petycji podpisała i tak nie uratuję wszystkich zwierząt na tym świecie. 
Dokładnie rok temu zamówiłam moje pierwsze Emu, nie byłam na nie pozytywnie nastawiona(choć podobały mi się strasznie), wiadomo nosić na nogach ,,zabite zwierzęta,,  ... masakra
Jednak kiedy zima odeszła stwierdziłam, że są to najlepsze buty właśnie na tą porę roku, ani razu nie było mi zimno w nogi. Często wracałam ze szkoły do domu autobusem, stanie na przystanku w masakryczne zimno nie było fajne, jednak nogi były zadowolone ponieważ było im zawsze ciepło hah...
  Tym razem postanowiłam zamówić zupełnie inne niż rok temu...












niedziela, 11 września 2011

sobota, 10 września 2011

Release Me



Od jakiegoś czasu strasznie mi czegoś brakuje, nawet bardzo... chcę to zmienić ale ostatnie ,,wydarzenia,, sprawiły, że bardzo się zniechęciłam.

   Wiem, że mam jeszcze jedną szansę, i chcę ją wykorzystać, chcę spróbować, zapomnieć o tym co powiedziałam, nakłamałam i, że byłam bardzo zła też....

trzymam kciuki za samą siebie... czy to tak można ?

pewnie tak ^^










Jestem zupełnie zniechęcona, ale mam nadzieję, że wreszcie się to zmieni....





czwartek, 8 września 2011

Lissie - When I'm Alone



,,I kiedy zadzwonił telefon
I pomyślałam, że to ty
 I podskoczyłam jak dzieciak..... ''






Urooodziny...

jest już 12:08 dokładnie 8 minut temu ,,urodziłam się,, .... jak się czuję... hmm raczej dobrze.
Dostałam mega wielką porcję życzeń za które bardzo bardzo dziękuję ;)   miłooo strasznie..

Na dzisiaj zaplanowałam hmmm odpoczywanie takkk to dobry dzień na zrobienie sobie  przerwy od wszystkiego ....
zakładam słuchawki na uszy i idę do łóżka.... ;)

xoxo

wracam wieczorem, i jak znając życie napiszę coś jeszcze.. ; )


wtorek, 6 września 2011

Branocka...



widzicie moją zmarszczkę, to nie jest ta z serii ,,mimiczna,, hahah... 19 się zbliża wielkimi skokami...
To co zaplanowałam na dzisiaj udało się wykonać, zdjęcia zrobione i wysłane na konkurs, pewnie jakieś też dodam tutaj... tylko, że jutro.
Powiem szczerze, że ,,zabawa,, w foto modelkę jest ciężka, tak stanie przed aparatem, przebieranie się co 5 minut a do tego w moim przypadku wielki bałagan w pokoju, wszędzie porozwalane ubrania, buty, torebki ... Jednak z drugiej strony spodobało mi się to, ponieważ wcale nie wyglądam na zdjęciach tak źle jak przypuszczałam,   mój brzuch i nogi zrobiły się mniejsze... cieszy mnie to bardzo .....   is a miracle           Pewnie będę teraz często dodawała na bloga zdjęcia moich ubrań NA MNIE...




A na koniec kilka zdjęć z niedzieli... z naszej wycieczki.

Tutaj akurat Uniejów....



                                         



Darkness...


 Wczoraj wybrałam ubrania i zrobiłam ,,próbne,, zdjęcia.... dzisiaj już tak bardziej na poważnie muszę się tym zająć ponieważ chcę je wysłać wreszcie na konkurs.
Nie mam pojęcia czy wygram, ale spróbować zawsze można, tym bardziej, że jeszcze nigdy nie brałam udziału w takim konkursie. 

Od wczoraj ledwo co żyję, powrót do dawnych nawyków jedzeniowych  nie działa na mnie dobrze. Jedynie moja waga jest tylko z tego zadowolona...  

urodziny ? 
pewnie będą, jakie ? 
nie mam pojęcia..... 



niedziela, 4 września 2011

Urodziny..

Dokładnie za 4 dni będę miała 19 na plecach.... zaczynam hmmm nowe życie, jako poważna zaczynająca studia, możliwe że także pracę kobieta. Ostatnie urodziny wspominam bardzo dobrze.
Dostałam super pyszny ,,tort,, od Najwspanialszych dziewczyn ( Zuzka, Patka, Katarzyna) szok, i prawie płacz haha później spotkanie z K i z moją Anną. Prezenty od bliskich.... w ogóle było świetnie . To były najwspanialsze urodziny jakie miałam. Modlę się aby te także były udane, a następnie wspominane aż do następnych. Nie da się ukryć od 2 lutego już planowałam moje urodziny bo wiedziałam na 98% z kim je spędzę, jednak życie robi ,,niespodziewane niespodzianki,, i wyszło jak wyszło...
Jak to się mówi co nas nie zabije to raczej wzmocni hmm albo dobije...ale hmm ja jednak żyję więc raczej wzmocniło niż dobiło...

To chyba na tyle... nie mam ostatnio weny do pisania choć w głowie mam mnóstwo zdań, które bym chciała tutaj zamieścić...


Dobrze jak nie za dobrze...

xoxo