poniedziałek, 8 września 2025

Cudownie zapakowane i pełne niespodzianek – sprawdzamy Pure Beauty.





Kolejny miesiąc i kolejne moje małe święto – dotarło do mnie najnowsze Pudełko Pure Beauty. Jak zawsze już samo opakowanie zachwyca – piękna grafika, dopracowane detale i ta estetyka, która sprawia, że aż szkoda chować je do szafy. A w środku? Jeszcze więcej powodów do uśmiechu.


Znalazłam tu mnóstwo perełek i kilka kosmetyków już zdążyłam przetestować – muszę przyznać, że naprawdę świetnie się sprawdzają. Pure Beauty po raz kolejny udowadnia, że potrafi zaskoczyć i sprawić, że pielęgnacja staje się prawdziwą przyjemnością.






Amaderm to produkt przeznaczony do codziennego oczyszczania skóry twarzy oraz całego ciała. Jest hipoalergiczny i polecany nawet dla niemowląt oraz dzieci, co świadczy o jego naprawdę delikatnej formule. Używam go już od kilku dni i faktycznie widzę różnicę – nie tylko dokładnie usuwa zanieczyszczenia, ale też pozostawia skórę odświeżoną i przyjemnie ukojona. Co dla mnie najważniejsze – nie narusza naturalnej bariery hydrolipidowej, więc nie mam uczucia ściągnięcia ani podrażnienia po myciu. Świetnie sprawdza się także przy skórze suchej i skłonnej do przesuszeń, bo zmniejsza uczucie napięcia. Opakowanie jest poręczne i wygodne w użyciu, a sam produkt praktycznie nie ma zapachu – określiłabym go jako bardzo naturalny, wręcz bezzapachowy, co dodatkowo sprawia, że jest odpowiedni dla osób wrażliwych na mocne aromaty.





Bardzo lubię produkty marki Vianek, a tym razem miałam okazję przetestować nawilżającą piankę do mycia twarzy. Używałam jej już kilkukrotnie i muszę przyznać, że stała się moim ulubionym produktem do oczyszczania twarzy. Pianka ma naprawdę lekką formułę, która świetnie radzi sobie z usuwaniem zanieczyszczeń i nadmiaru sebum – co teraz jest dla mnie szczególnie ważne, ponieważ moja skóra stała się dość tłusta. Dodatkowo jej delikatny, naturalny zapach bardzo przypadł mi do gustu i sprawia, że codzienne mycie twarzy staje się przyjemnością. W składzie produktu znajdziemy nawilżające i łagodzące składniki pochodzenia naturalnego, które pomagają utrzymać skórę w dobrej kondycji, nie przesuszając jej. Pianka jest delikatna, nie podrażnia i świetnie przygotowuje skórę pod kolejne etapy pielęgnacji. Dla mnie to zdecydowanie must-have, zwłaszcza jeśli szukacie czegoś lekkiego, skutecznego i przyjaznego dla wrażliwej skóry.



Bardzo lubię wszystkie maskary od marki Rimmel, chyba jeszcze żadna mnie nie rozczarowała. W pudełku Pure Beauty akurat trafiła się nowa maskara, co wydaje mi się świetnym momentem, bo aktualnie wszystkie moje tusze się skończyły. Rimmel tusz do rzęs to klasyczny produkt pogrubiający i wydłużający. Bardzo podoba mi się w nim szczoteczka, która świetnie rozdziela rzęsy i nadaje im naturalny efekt. Tusz nie skleja włosków, dobrze się trzyma przez cały dzień i nie rozmazuje się, więc jestem z niego naprawdę bardzo zadowolona. Dodatkowo w składzie produktu znajduje się kwas hialuronowy, który wspomaga pielęgnację rzęs, co jest dodatkowym plusem dla osób, które chcą, aby ich tusz nie tylko upiększał, ale i dbał o nie.




Ci, którzy mnie obserwują, wiedzą, że uwielbiam testować produkty do włosów. Zawsze kiedy pojawiają się one w pudełkach Pure Beauty, jestem bardzo zadowolona, bo niemal zawsze znajduję prawdziwe perełki. Tym razem mam do przetestowania innowacyjny booster do pielęgnacji włosów – So!Flow Regenerujący Booster do włosów zniszczonych. Jest to produkt, który wzmacnia działanie ulubionej maski lub odżywki – tak naprawdę wystarczy wymieszać go z naszym kosmetykiem i gotowe. Używałam go już kilka razy i muszę przyznać, że świetnie się sprawdza. Mam wrażenie, że dzięki niemu moje włosy stały się bardziej odżywione, miękkie i wygładzone. Dodatkowo booster chroni włosy przed uszkodzeniami, co jest dla mnie super istotne. Mieszam go z różnymi odżywkami i maskami i za każdym razem byłam zadowolona z efektu. Na plus działa też przyjemny, lekko słodki zapach gruszki z wanilią, który sprawia, że pielęgnacja włosów staje się jeszcze przyjemniejsza. Dla mnie to produkt, który zdecydowanie warto wypróbować, zwłaszcza jeśli szukacie czegoś, co w prosty sposób wzmocni działanie Waszych ulubionych kosmetyków do włosów.



Clarena Hydro Ever Gel Mask to prawdziwa dawka nawilżenia w formie lekkiego żelu. Maseczka idealnie sprawdza się, gdy skóra potrzebuje intensywnego nawodnienia i ukojenia, szczególnie po długim dniu lub w okresie przesuszenia. Formuła żelowa szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu i daje uczucie świeżości. W składzie znajdziemy składniki nawilżające, które wiążą wodę w naskórku i poprawiają elastyczność skóry. Już po pierwszym użyciu cera staje się miękka, wygładzona i promienna. Hydro Ever Gel Mask to świetny wybór dla osób, które chcą natychmiastowego efektu odświeżenia i regeneracji bez uczucia ciężkości. Dodatkowo maseczka działa kojąco na skórę podrażnioną, łagodzi zaczerwienienia i pozostawia uczucie komfortu, sprawiając, że codzienna pielęgnacja staje się prawdziwą przyjemnością.



Maseczka Efektima w kremowej formule to prawdziwy ratunek dla przesuszonej i zmęczonej skóry. Już po pierwszym użyciu widać różnicę – skóra staje się miękka, gładka i wyraźnie promienna. Jej sekret tkwi w składzie: Sea Moist Complex i kwas hialuronowy skutecznie wiążą wodę w naskórku, poprawiają elastyczność skóry i przywracają jej świeży wygląd. Produkt sprawdzi się idealnie jako szybki zabieg pielęgnacyjny, gdy potrzebujesz natychmiastowego ukojenia i nawilżenia. Formuła maseczki jest przyjemnie kremowa, łatwo się rozprowadza i nie powoduje dyskomfortu podczas aplikacji.



To idealna przekąska dla tych, którzy chcą coś smacznego, a jednocześnie lekkiego i zdrowego. Galaretka do picia nie tylko orzeźwia, ale też wspiera organizm dzięki witaminie C – działa antyoksydacyjnie i wspomaga odporność. Błonnik z konjaku daje poczucie sytości, więc sprawdzi się świetnie jako szybka, niskokaloryczna przekąska między posiłkami. Dodatkowo produkt jest bez cukru, wegański i bezglutenowy, co czyni go praktyczną i świadomą alternatywą dla klasycznych słodyczy. Brzoskwiniowy smak jest lekki, owocowy i naprawdę przyjemny, więc picie galaretki staje się małą, codzienną przyjemnością.



RedBlocker – koncentrat naprawczy to kolejny produkt, który pojawił się w pudełku Pure Beauty. Już kiedyś miałam okazję go używać i byłam z niego bardzo zadowolona, mimo że nie mam cery naczynkowej, do której produkt jest przeznaczony. To serum jest idealne zarówno na dzień, jak i na noc – jego głównym zadaniem jest eliminowanie zaczerwienień, usprawnienie procesu odnowy naskórka oraz tworzenie warstwy ochronnej na skórze. Produkt może być używany samodzielnie, ale równie dobrze sprawdza się pod krem, a ja kiedyś stosowałam go nawet pod makijaż i świetnie się sprawdził. Serum jest dwufazowe, dlatego przed użyciem należy je wstrząsnąć, aby składniki się połączyły. Dodatkowo bardzo podoba mi się praktyczne opakowanie z pipetą, które pozwala nabrać odpowiednią ilość produktu i nie marnować niczego. To serum zdecydowanie należy do moich ulubionych kosmetyków, zwłaszcza dla osób szukających czegoś łagodnego, a jednocześnie skutecznego w codziennej pielęgnacji.




W pudełkach Pure Beauty dość często możemy znaleźć produkty marki Aloesove, więc kiedy zobaczyłam Peeling do twarzy, od razu pomyślałam, że będzie idealny do przetestowania. Od czasu do czasu używam peelingów do twarzy, dlatego jak najbardziej ten produkt również mi się przyda. Jeszcze go nie używałam, więc nie mogę ocenić jego działania w praktyce, ale z informacji od producenta wynika, że jest to delikatny peeling mechaniczny z aloesem, który możemy stosować nawet trzy razy w tygodniu.

Wystarczy nałożyć produkt  na oczyszczoną i stonizowaną skórę twarzy, szyi oraz dekoltu, pamiętając o ominięciu okolic oczu i ust. Co mnie bardzo zdziwiło, peelingu nie zmywamy – coś zupełnie innego niż w przypadku większości tego typu produktów!

Produkt ma za zadanie usunąć martwy naskórek, wygładzić skórę oraz zmniejszyć przebarwienia, a dodatkowo reguluje wydzielanie sebum i zmniejsza powstawanie niedoskonałości. Jestem bardzo ciekawa, jak sprawdzi się w praktyce i nie mogę się doczekać, żeby go wypróbować.




Odżywka do włosów osłabionych i wypadających. Czarnuszka wzmacnia cebulki, dodaje blasku i miękkości, a jednocześnie nie obciąża. W ostatnim pudełku Pure Beauty znalazł się szampon z tej samej serii i muszę przyznać, że sprawdził mi się świetnie – dlatego sięgnęłam również po odżywkę, która moim zdaniem jest idealnym uzupełnieniem tamtego produktu. Używam jej regularnie i za każdym razem trzymam na włosach około 5 minut, a następnie dokładnie spłukuję. Dzięki temu mogę bez problemu rozczesać włosy, które stają się gładkie, miękkie i przyjemnie wygładzone. Dużym plusem jest także bardzo ładny, świeży zapach odżywki, który sprawia, że pielęgnacja staje się jeszcze przyjemniejsza.



To bogaty krem regenerujący, stworzony z myślą o suchej i odwodnionej cerze. W jego składzie znajdziemy ekstrakty z alg morskich, które intensywnie nawilżają i wspierają odbudowę skóry, a także skwalan i oleje morskie, odpowiadające za odżywienie i poprawę elastyczności. Kwas hialuronowy dodatkowo zatrzymuje wodę w naskórku, zapewniając długotrwałe uczucie komfortu. Krem ma przyjemną, treściwą konsystencję, ale dobrze się wchłania i nie obciąża skóry. Po zastosowaniu cera jest miękka, gładka, pełna blasku i ukojona. Idealnie sprawdzi się jako pielęgnacja na noc lub dla osób z cerą wymagającą intensywnego nawilżenia.




Jestem naprawdę pod wrażeniem tego, jak wiele wspaniałych produktów znalazło się w tym pudełku. Każde kolejne wydanie udowadnia, że Pure Beauty potrafi nie tylko zaskoczyć, ale też idealnie trafić w potrzeby i oczekiwania. Już nie mogę się doczekać, co przygotują w kolejnym miesiącu.



poniedziałek, 18 sierpnia 2025

Ulubieńcy PureBeauty Amaderm ultrałagodny żel do mycia twarzy. Delikatne oczyszczanie, które pokochała moja skóra.





W pudełku Pure Beauty znalazłam też prawdziwy hit mojej codziennej pielęgnacji – ultrałagodny żel do mycia twarzy Amaderm. Od pierwszego użycia poczułam, że to produkt stworzony dla mojej wrażliwej skóry. Jego delikatny, świeży i lekko roślinny zapach od razu wprawia w dobry nastrój podczas porannego rytuału pielęgnacyjnego.





Produkt ma lekką, żelową konsystencję, która przy kontakcie z wodą tworzy subtelną pianę. Bardzo łatwo się rozprowadza, nie wysusza skóry i pozostawia ją gładką, miękką oraz przyjemnie odświeżoną. Świetnie oczyszcza twarz, szyję i dekolt, a przy tym nie powoduje uczucia ściągnięcia ani podrażnienia, co dla mojej cery jest ogromnym plusem.


Duży plus należy się także za opakowanie – butelka z wygodną pompką sprawia, że dozowanie produktu jest szybkie, higieniczne i bardzo praktyczne. Na etykiecie znajdziemy wszystkie najważniejsze informacje, co również ułatwia korzystanie i sprawia, że od razu wiadomo, po jaki produkt sięgamy.





Sam skład robi wrażenie: niacynamid reguluje wydzielanie sebum, ekstrakt z oczaru wirginijskiego łagodzi i normalizuje skórę, wyciąg z nasion owsa nawilża i koi, a kwas laktobionowy zatrzymuje wodę w naskórku i poprawia gładkość. To połączenie działa naprawdę skutecznie – moja skóra po kilku użyciach wygląda promiennie, jest ukojona i przygotowana do dalszych kroków pielęgnacyjnych.



To nie jest mój pierwszy kosmetyk tej marki – wcześniej miałam okazję przetestować inny produkt Amaderm i również byłam bardzo zadowolona z efektów. Dlatego koniecznie muszę przyjrzeć się bliżej ich całej ofercie. Bardzo chciałabym sprawdzić kolejne produkty i zobaczyć, czy będą równie dobrze współgrały z moją cerą. Jeśli tak, to możliwe, że Amaderm stanie się jedną z moich ulubionych marek do pielęgnacji skóry.



*współpraca PureBeauty 





 







Ulubieńcy PureBeauty Rimmel Oh My Gloss! Butter Me Up 🌸 Błysk, który rozpieszcza usta!



Ostatnia przesyłka od Pure Beauty, letnia edycja “Tropical Bliss” 🌺☀️, przyniosła mi prawdziwą radość, a jednym z jej skarbów był błyszczyk Rimmel Oh My Gloss! Butter Me Up. Już sama nazwa i opakowanie wywołują uśmiech – subtelny, różowy kolor, delikatny połysk, który dodaje świeżości każdemu makijażowi.




Uwielbiam produkty do pielęgnacji, ale nie ukrywam – kosmetyki kolorowe też potrafią wywołać prawdziwe emocje. Ten błyszczyk to połączenie pielęgnacji i makijażu w jednym. Konsystencja jest aksamitnie kremowa i rozprowadza się po ustach z niesamowitą lekkością. Po użyciu usta stają się jedwabiście miękkie, a suche skórki znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.


Kolor jest bardzo naturalny, lekko różowy, więc świetnie pasuje do codziennego makijażu, ale sprawdzi się też przy bardziej wieczorowych stylizacjach. Efekt połysku jest delikatny, elegancki, a zapach… ach, to mieszanka słodkich, owocowych nut, które po prostu poprawiają humor! 




Dzięki niemu mogę cieszyć się subtelnym, ale efektownym makijażem ust każdego dnia. To jeden z tych produktów, który naprawdę się sprawdził – nie tylko pięknie wygląda, ale też pielęgnuje.




*współpraca PureBeauty









 








✨ Letnia pielęgnacja w pełnym blasku! SUMMER READY z Garnier i Mixa ✨




Lato to idealny czas, aby zadbać o skórę i włosy – słońce, wiatr i słona woda potrafią być wymagające, dlatego warto mieć pod ręką sprawdzone kosmetyki, które nie tylko pielęgnują, ale też dodają nam pewności siebie. W moim wakacyjnym pudełku znalazłam same perełki od Garnier i Mixa, które tworzą zestaw idealny na lato. 





☀️ Krem do twarzy z SPF 50



Absolutna podstawa każdej kosmetyczki! Ten krem ma lekką, nietłustą konsystencję, która szybko się wchłania i nie zostawia białych śladów. Sprawdza się nawet pod makijażem – nie roluje się i nie obciąża skóry. Najważniejsze jednak, że daje wysoką ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB, co pozwala cieszyć się latem bez obaw o skórę. To produkt, który mam zawsze przy sobie – nie tylko podczas wakacji, ale i na co dzień. 🌞



🍌 Odżywcza maska do włosów z ekstraktem z banana


Ten kosmetyk to prawdziwy zastrzyk energii dla włosów! Już po otwarciu opakowania unosi się apetyczny zapach banana, który od razu poprawia nastrój. Formuła maski jest gęsta i kremowa, a jednocześnie łatwa do rozprowadzenia. Wystarczy kilka minut, aby włosy stały się miękkie, gładkie i pełne blasku. Po każdym użyciu są lepiej nawilżone, bardziej elastyczne i mniej podatne na puszenie. To must-have szczególnie po dniu spędzonym na plaży, gdy włosy są przesuszone i potrzebują intensywnej regeneracji. 💆‍♀️✨



✨ Brązujące kropelki do twarzy


Dla tych, którzy chcą cieszyć się efektem naturalnej, zdrowej opalenizny bez ekspozycji na słońce – idealne rozwiązanie! Kropelki można stosować samodzielnie lub zmieszać z ulubionym kremem. Rano skóra wygląda na wypoczętą, promienną i lekko muśniętą słońcem. Efekt jest subtelny, równomierny i bardzo naturalny – zero smug czy sztucznego koloru. To mój wakacyjny trik na „sun-kissed look”, który sprawdza się przez cały rok. 🌙



🌞💦 Olejek przyspieszający opalanie


Dla fanek złocistej skóry – coś wyjątkowego! Olejek ma lekką, szybko wchłaniającą się formułę, dzięki czemu nie klei się i nie zostawia tłustej warstwy. Po aplikacji skóra staje się jedwabiście gładka, nawilżona i delikatnie błyszcząca. Produkt wspiera naturalny proces opalania, co pozwala szybciej uzyskać piękny, równomierny kolor. Dla mnie to obowiązkowy element letniej kosmetyczki, który zabieram zawsze na plażę czy basen. 🏖️



💛 Maska w płacie Garnier


Ekspresowe nawilżenie i ukojenie w 15 minut! Maski w płacie to mój letni ratunek, a wersja od Garniera sprawdza się rewelacyjnie. Jeśli wcześniej schłodzi się ją w lodówce, daje efekt chłodzenia i natychmiastowego orzeźwienia skóry. Po zdjęciu maseczki cera wygląda na wypoczętą, gładką i pełną blasku, a oznaki zmęczenia czy odwodnienia znikają. To mój szybki trik przed ważnym spotkaniem albo wieczornym wyjściem. ✨





Mój letni beauty box od Garnier i Mixa to zestaw, który łączy ochronę, nawilżenie i regenerację w jednym. Dzięki niemu mogę cieszyć się wakacjami, a moja skóra i włosy wyglądają zdrowo i promiennie każdego dnia.


To mój osobisty niezbędnik, który sprawia, że lato staje się jeszcze piękniejsze. 💛


#garnier #mixa #skincare #haircare #reklama #vlog #aesthetic #beigeaesthetic

@garnierpolska @mixa_polska

@purebeauty_pl



[reklama]