Jak już mówiłam ostatnie rzeczy, które zamówiłam na allegro dostałam wczoraj, a teraz postanowiłam dodać zdjęcia zakupionych rzeczy ...
Kaczki Mandaryńskie (dla rodziców, żeby już do końca życia byli ze sobą)
Kaczki mandaryńskie charakteryzują się tym, że żyją w parze i nigdy nie zmieniają partnera. Dlatego para kaczek symbolizuje dobre małżeństwo. Jest to dobry podarunek. Symbolizują małżeńskie zjednoczenie i wierność.
Smok chiński
Smok chiński - przynosi sukces, pomyślność, bogactwo. To potężny symbol dobrego losu. Posiadanie smoka w jakiejkolwiek części domu przynosi pomyślność całej rodzinie. Dobrym miejscem dla niego jest bliskość wody (akwarium, mała kaskada). Należy pamiętać aby nie stał powyżej naszego wzroku.
Łapacz snów
Zadaniem każdego łapacza snów jest zapewnienie śpiącemu ochrony przed koszmarami nocnymi i ucieczka dobrych wizji w otchłań niebytu i niepamięci. Łapacze pomagają zapamiętywać sny. Marzenia senne są przez wielu Indian postrzegane jako bardzo ważne informacje o tym, co nas czeka lub stany, w których nawiązujemy kontakty z przodkami i światem pozazmysłowym. Dlatego te. nie powinny nam umykać zaraz po przebudzeniu się, ale maja stanowić cenne wskazówki, co do dalszego postępowania w życiu.
Oczka sieci są w łapaczu po to, by przelatywały przez nie wszystkie dobre wizje i marzenia. Na nitkach sieci zaś zatrzymują się myśli złe i nie warte istnienia. Kiedy wstaje świt, zatrzymane na sieci zło znika w pierwszych promieniach porannego słońca, a dobro wraca do budzącego się człowieka.
Łapacz snów należy powiesić w pobliżu wezgłowia łóżka
Wisiorek powodzenia
Z wizerunkiem walczącego smoka i pawia, symbolizującego Yin i Yang ( środek i okalający go pierścień jest ruchomy). W górnej części wisiorka mistyczny węzeł oznaczający nigdy nie kończący się cykl dobrego losu często nazywanym węzłem szczęścia. U dołu trzy monety bogactwa. Amulet pomaga w realizacji planów życiowych i pomyślnym rozwiązywaniu problemów , zapewnia opiekę remedium posiada naturę metalu i ognia, można nią umocnić także strefę :
BOGACTWA SŁAWY PRZYJAŹNI
Dawno temu moja musia ( mamusia ) kupiła pewną książkę, jednak ja nigdy nie miałam czasu żeby ją przeczytać, podobno jest tam wiele ciekawych rzeczy więc dzisiaj przed snem przeczytam sobie Podręcznik Feng Shui .
Totalnie nie planowałam dzisiejszych zakupów, jednak stało się i kupiłam buty (2 pary dla siebie - w kwiatki oraz białe, i 1 dla musi- szare) niby są to zwykłe tenisówki ale pasują do wszystkiego ... Ostatnio kiedy zamawiałam je na allegro zapłaciłam za 1 parę ok 23 zł i oczywiście do tego jeszcze koszty przesyłki, a dzisiaj kupiłam wszystkie po 15 zł. Nie są to te ,,sławne,, z PRIMARKU ale wydaje mi się, że te tańsze będą żyły tyle samo co te firmowe.
środa, 17 sierpnia 2011
Dream Catcher...
Dzisiaj totalnie nie pamiętam co mi się śniło, czyżby to zaczęło działać... Wczoraj dostałam już ostatnią paczkę, w której otrzymałam mój łapacz snów.
Jest dosyć mały więc będę mogła go nosić także jako wisiorek... ;)
A teraz wisi przy moim łóżku, by odganiać złe sny...
Jest dosyć mały więc będę mogła go nosić także jako wisiorek... ;)
A teraz wisi przy moim łóżku, by odganiać złe sny...
wtorek, 16 sierpnia 2011
na tym polega moje życie...
Sama nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć...
nie lubię takich sytuacji, w których nie mam pojęcia co powinnam zrobić.
Wiedziałam, że jeśli jest dobrze to powinno tak zostać, a nie zmieniać się na bardzo dobrze... wiadomo, że jeśli jest bardzo dobrze, to prędzej czy później (przeważnie prędzej) zmieni się na bardzo źle. Od zawsze tak jest, przecież na tym polega moje życie... powinnam się przyzwyczaić, ale nie umiem.
nie lubię takich sytuacji, w których nie mam pojęcia co powinnam zrobić.
Wiedziałam, że jeśli jest dobrze to powinno tak zostać, a nie zmieniać się na bardzo dobrze... wiadomo, że jeśli jest bardzo dobrze, to prędzej czy później (przeważnie prędzej) zmieni się na bardzo źle. Od zawsze tak jest, przecież na tym polega moje życie... powinnam się przyzwyczaić, ale nie umiem.
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
uczuć się nie wybiera ...
uczuć się nie wybiera ... same się wybierają
faktycznie, nie wybiera się i to jest okropne, że nie można zmienić tego co się czuje...
Przeglądając pewne strony w poszukiwaniu natchnienia na nowy wygląd mojego bloga, znalazłam coś pięknego... sami zobaczcie ;)
(W wielu kulturach z ezoterycznym tłem sowa jest honorowana jako znak pełen szacunku (i czasami lęku). Sowa budzi lęk, ponieważ jest znakiem ciemności i nieznanego. Od prawieków ludzkość bała się ciemności, a sowa jest zawsze kojarzona z nieznanymi ciemnymi wymiarami.
Również nauczano, że sowy są kojarzone ze śmiercią jak i odrodzeniem. Niektóre plemiona rdzennych Amerykanów uważali, że sowy zamieszkują dusze zmarłych. W egipskich hieroglifach sowa symbolizuje śmierć, noc, zimno, bierność. Kiedy umiera jeden twój aspekt, nadchodzi sposobność dla nowego wzrostu w innej dziedzinie twojego życia. To jest prawo uniwersalne. Znak sowy oznacza śmierć i odrodzenie w twoim życiu.
Sowa jest również symbolem starożytnej mądrości zrodzonej z wewnętrznych królestw. Wewnątrz ciemności znajdują się sny, wizje i mistyczne wglądy.
Atena, grecka bogini mądrości była przedstawiana z sową na ramieniu, która objawiała jej wewnętrzne prawdy.
Merlin, stary celtycki mag, który pomagał legendarnemu królowi Arturowi, używal sowy, aby zdobyć wejście do niewidzialnych wymiarów. Sowa widzi w ciemnościach to, czego nie mogą zobaczyć inni. Jeśli taki znak pojawi się tobie, jest ci dany dar widzenia i postrzegania prawdy. Zyskujesz zdolność widzenia jasno tam, gdzie rzeczy mogą wydawać się ciemne. Twoje wglądy będą znane, a transformacja wokół ciebie będzie głęboka)
jest cudowna, chcę taką... będę miała już ja się oto postaram ;)
faktycznie, nie wybiera się i to jest okropne, że nie można zmienić tego co się czuje...
Przeglądając pewne strony w poszukiwaniu natchnienia na nowy wygląd mojego bloga, znalazłam coś pięknego... sami zobaczcie ;)
(W wielu kulturach z ezoterycznym tłem sowa jest honorowana jako znak pełen szacunku (i czasami lęku). Sowa budzi lęk, ponieważ jest znakiem ciemności i nieznanego. Od prawieków ludzkość bała się ciemności, a sowa jest zawsze kojarzona z nieznanymi ciemnymi wymiarami.
Również nauczano, że sowy są kojarzone ze śmiercią jak i odrodzeniem. Niektóre plemiona rdzennych Amerykanów uważali, że sowy zamieszkują dusze zmarłych. W egipskich hieroglifach sowa symbolizuje śmierć, noc, zimno, bierność. Kiedy umiera jeden twój aspekt, nadchodzi sposobność dla nowego wzrostu w innej dziedzinie twojego życia. To jest prawo uniwersalne. Znak sowy oznacza śmierć i odrodzenie w twoim życiu.
Sowa jest również symbolem starożytnej mądrości zrodzonej z wewnętrznych królestw. Wewnątrz ciemności znajdują się sny, wizje i mistyczne wglądy.
Atena, grecka bogini mądrości była przedstawiana z sową na ramieniu, która objawiała jej wewnętrzne prawdy.
Merlin, stary celtycki mag, który pomagał legendarnemu królowi Arturowi, używal sowy, aby zdobyć wejście do niewidzialnych wymiarów. Sowa widzi w ciemnościach to, czego nie mogą zobaczyć inni. Jeśli taki znak pojawi się tobie, jest ci dany dar widzenia i postrzegania prawdy. Zyskujesz zdolność widzenia jasno tam, gdzie rzeczy mogą wydawać się ciemne. Twoje wglądy będą znane, a transformacja wokół ciebie będzie głęboka)
jest cudowna, chcę taką... będę miała już ja się oto postaram ;)
niedziela, 14 sierpnia 2011
piątek, 12 sierpnia 2011
Spodenki...
Dzisiaj zakończyłam pracę nad moimi szortami z motywem flagi USA... wyszły cuuudowne, jestem z nich bardzo zadowolona. Generalnie ciężko było... przyszywanie całej tej ,,aplikacji,, na spodenkach było masakrą, namęczyłam się strasznie. Najpierw planowałam przykleić to na taśmę(łatwiejszy sposób) lecz po przeprasowaniu taśma była widoczna, więc ostatnim ratunkiem była maszyna...
Spodenki nr II
Zrobiłam też II parę spodenek...
potrzebowałam do tego- stare jeansy, tarka, wybielacz....
Jeansy obcięłam, na to wylałam wybielacz poczekałam ok 20-30 minut.... a później tarcie spodenek na tartce... Generalnie prościzna a spodenki wyglądają świetnie, nawet na moich bladych nogach haha ;)
A na sam koniec zdjęcia moich rurek...
czwartek, 11 sierpnia 2011
mam nowy plan ...
Ostatnio kiedy robiłam porządki w szafie, znalazłam dużo fajnych starych ubrań, moich oraz mamusi, część z nich postanowiłam przerobić... np moje stare spodnie, które nosiłam jakieś 6 lat temu, były to czasy kiedy nosiłam tylko te spodnie których nogawki były szerokie, nie było mowy o zakładaniu rurek. A teraz, teraz nie wyobrażam sobie tego żebym mogła nosić inne spodnie, rurki to podstawa....
Wczoraj spędziłam trochę czasu przy maszynie, a dzisiaj mam 4 pary ,,nowych,, spodni. Jutro biorę się za kolejne przeróbki, więc pewnie mój blog na nowo zacznie żyć... hah
Kupiłam kilka potrzebnych mi do pracy rzeczy...
Dzisiaj dostałam paczkę nr II czyli flagę USA...
Kupiłam flagę ponieważ chcę przerobić pewne stare spodnie na szorty właśnie z tym motywem. Kiedy byłam w Toruniu, znalazłam właśnie takie spodenki, ale ich cena była straszna, 120 zł..... masakra.
Postanowiłam wykorzystać moje zdolności i przerobić stare jeansy na moje wymarzone spodenki... coś w tym stylu
A teraz idę spać...
dobranoc =*
wtorek, 9 sierpnia 2011
I paczka...
jakąś godzinkę temu odebrałam I paczkę, czyli olejki indyjskie, byłam w szoku, że tak szybko znalazły się u mnie.
Co do ich zapachu... VATIKA jest cudowna, kokosowo cytrynowy zapach jest bardzo przyjemny, AMLA jest okropna, śmierdzi kosmetykami staruszek bleee... podobno najlepiej działają właśnie te kosmetyki, których zapach jest okropny (zobaczymy) .
Obecnie nałożyłam VATIKĘ na końcówki, a AMLĘ wtarłam w skórę głowy... po 40 minutach idę umyć włosy, jestem ciekawa czy będą widoczne już jakieś minimalne zmiany.
Czekam jeszcze na 3 paczki, wczoraj trochę zaszalałam na allegro haha...
Co do ich zapachu... VATIKA jest cudowna, kokosowo cytrynowy zapach jest bardzo przyjemny, AMLA jest okropna, śmierdzi kosmetykami staruszek bleee... podobno najlepiej działają właśnie te kosmetyki, których zapach jest okropny (zobaczymy) .
Obecnie nałożyłam VATIKĘ na końcówki, a AMLĘ wtarłam w skórę głowy... po 40 minutach idę umyć włosy, jestem ciekawa czy będą widoczne już jakieś minimalne zmiany.
Czekam jeszcze na 3 paczki, wczoraj trochę zaszalałam na allegro haha...
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
Perfumy...
cd.. zakupy !
Jak wiadomo ostatnio zamówiłam moje ulubione perfumy na allegro, dostałam je w niedzielę, kiedy wróciłam do domu... z tego co pamiętam nawet szybko doszły ponieważ ja zamówiłam je w sobotę a w domu pojawiły się już we wtorek..
zdjęcia oczywiście muszą być ^^
do niebieskich perfum dołączony był breloczek, który najpierw przywiesiłam do telefonu, później przerobiłam go na zawieszki do mojej bransoletki ...
Dzisiaj też zrobiłam małe zakupy na allegro...
Indyjskie olejki do włosów, które przyspieszają ich rośniecie oraz sprawiają, że włosy stają się mocniejsze, lekkie a dzięki naturalnej hennie zawartej w olejku podobno kolor pogłębia się przez co włosy błyszczą się jak po farbowaniu.
Zobaczymy czy tak właśnie będzie z moimi włosami...
Zamówiłam także nowe soczewki, ponieważ te które obecnie noszę już są przeterminowane...
Kupiłam soczewki, których jeszcze nigdy nie miałam... nazywają się Pretty Hazel
wyglądają bardzo ciekawie...
Jak wiadomo ostatnio zamówiłam moje ulubione perfumy na allegro, dostałam je w niedzielę, kiedy wróciłam do domu... z tego co pamiętam nawet szybko doszły ponieważ ja zamówiłam je w sobotę a w domu pojawiły się już we wtorek..
zdjęcia oczywiście muszą być ^^
do niebieskich perfum dołączony był breloczek, który najpierw przywiesiłam do telefonu, później przerobiłam go na zawieszki do mojej bransoletki ...
Dzisiaj też zrobiłam małe zakupy na allegro...
Indyjskie olejki do włosów, które przyspieszają ich rośniecie oraz sprawiają, że włosy stają się mocniejsze, lekkie a dzięki naturalnej hennie zawartej w olejku podobno kolor pogłębia się przez co włosy błyszczą się jak po farbowaniu.
Zobaczymy czy tak właśnie będzie z moimi włosami...
Zamówiłam także nowe soczewki, ponieważ te które obecnie noszę już są przeterminowane...
Kupiłam soczewki, których jeszcze nigdy nie miałam... nazywają się Pretty Hazel
wyglądają bardzo ciekawie...
Tatuaż...
Dawno dawno temu pisałam o moim największym marzeniu, czyli tatuażu....
miałam go zrobić zaraz po maturze, jednak plany troszeczkę mi się zmieniły i postanowiłam przełożyć to na wrzesień, ponieważ wtedy mam urodziny... iiii to właśnie będzie najlepszy prezent od moich rodziców na tę okazję....
Jeszcze kilka miesięcy temu chciałam aby na moim nadgarstku pojawiły się 2 słowa... ,,Stay Strong,, miało mi to przypominać o mojej chorobie, o tym, że bez względu na wszystko muszę być silna, i nie poddawać się kiedy są nawroty choroby.
Dziś kiedy wszystko wraca do normy, wiem, że normalne życie jest możliwe, tylko trzeba zaakceptować pewne rzeczy i nie poddawać się....
hmm teraz te 2 słowa zmieniły się na inne... ,,Think Twice,, to właśnie te słowa są teraz dla mnie ,,ważniejsze,, wiem, że jeśli będę musiała podjąć jakąś ważną decyzję, wtedy spojrzę na nadgarstek i pomyślę 2 razy czy warto, żeby później nie żałować.... niestety szybko podejmuję decyzję, i czasem żałuję niektórych rzeczy, tatuaż będzie taką moją ,,przypominajką,, do końca życia...
mam tylko jeden problem znalazłam kilka fajnych czcionek, jednak nie wiem na którą się zdecydować....
i na koniec moja ulubiona piosenka...
miałam go zrobić zaraz po maturze, jednak plany troszeczkę mi się zmieniły i postanowiłam przełożyć to na wrzesień, ponieważ wtedy mam urodziny... iiii to właśnie będzie najlepszy prezent od moich rodziców na tę okazję....
Jeszcze kilka miesięcy temu chciałam aby na moim nadgarstku pojawiły się 2 słowa... ,,Stay Strong,, miało mi to przypominać o mojej chorobie, o tym, że bez względu na wszystko muszę być silna, i nie poddawać się kiedy są nawroty choroby.
Dziś kiedy wszystko wraca do normy, wiem, że normalne życie jest możliwe, tylko trzeba zaakceptować pewne rzeczy i nie poddawać się....
hmm teraz te 2 słowa zmieniły się na inne... ,,Think Twice,, to właśnie te słowa są teraz dla mnie ,,ważniejsze,, wiem, że jeśli będę musiała podjąć jakąś ważną decyzję, wtedy spojrzę na nadgarstek i pomyślę 2 razy czy warto, żeby później nie żałować.... niestety szybko podejmuję decyzję, i czasem żałuję niektórych rzeczy, tatuaż będzie taką moją ,,przypominajką,, do końca życia...
mam tylko jeden problem znalazłam kilka fajnych czcionek, jednak nie wiem na którą się zdecydować....
i na koniec moja ulubiona piosenka...
niedziela, 7 sierpnia 2011
Niby nic, a jednak kocham !!!
Jest już ,,prawie,, jutro... tak bardzo czekałam na nowy dzień, nie lubię niedziel jak dla mnie ten dzień tygodnia to kompletna pomyłka.
Cały dzień albo spałam, albo siedziałam przed komputerem i oglądałam filmy, na które nigdy nie miałam czasu.
Jutro będę chciała nadrobić zaległości na moim blogu...
iiii zdjęcia ^^
A teraz idę spać, ledwo żyję....
mam nadzieję, że wybaczy :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)







.jpg)


+-+Kopia.jpg)








